Zmiany powinny nastąpić z wewnątrz – rozmowa o Sztuce Noszenia biżuterii

Magia dotyku, pracy ludzkich dłoni to coś, co zdecydowanie bliskie idei Kraftu. Właśnie dlatego postanowiliśmy porozmawiać z Aleksandrą Skublewską, założycielką marki Sztuka Noszenia, której lutowania nauczył dziadek. Ta rozmowa to rzecz o wartościach, kontynuowaniu tradycji i wkładaniu miłości w wytwarzaną biżuterię.

Skąd pomysł na wykorzystanie motywu dłoni w Waszym logo? Jest zaskakujące. Przyznam szczerze, że logotyp stworzyła graficzka, której nakreśliłam wizję marki. Kiedy dostałam propozycje logotypu byłam zachwycona, nie tylko samym wykonaniem, ale również pomysłem, który idealnie pasuje do Sztuki Noszenia! Dla mnie dłonie są symbolem siły, sprawczości, a także informacją o emocjach ludzi, w końcu, kiedy mówimy, to przeważnie gestykulujemy. Poznajemy świat poprzez dotyk, wykonujemy codzienne zadania, tworzymy, rozwijamy się. Dłonie są odwzorowaniem życia człowieka, jaką drogę przebył.

Zawodowo zajmowałaś się obróbką metali, jednak postanowiłaś wykorzystać tę umiejętność, by tworzyć biżuterię. Dlaczego? Skończyłam studia na wydziale Inżynierii Produkcji, gdzie totalnie zakochałam się w spawaniu. Postanowiłam więc zająć się tym zawodowo i zdobyłam uprawnienia Międzynarodowego Inżyniera Spawalnika. Dzięki pracy na produkcji zdobyłam dużą wiedzę i bardzo się rozwinęłam. Prawdę mówiąc, daje mi to dużo satysfakcji, jednak nie ma tam przestrzeni na „wyrażenie siebie”. Brakowało mi w tym wszystkim miejsca na sztukę, na działania artystyczne, którym od dziecka dawałam ujście, a z powodu równie silnej fascynacji biżuterią, postanowiłam połączyć wszystkie te mianowniki. Tak powstała Sztuka Noszenia, jako wspólna płaszczyzna dla ogółu moich zainteresowań.

O kim myślisz tworząc unikalne egzemplarze kolczyków, bransoletek? Tworząc biżuterię myślę głównie o kobietach. O kobietach, które z jednej strony są dzikie, a z drugiej ociekają jedwabną elegancją. O kobietach, które są delikatne, ale nie boją się postawić, walczyć o siebie, swoich bliskich, swoje ideały i wartości. Uważam, że biżuteria jest niejako wizytówką kobiety, podkreśla jej osobowości, charakter i indywidualność. Jest sposobem na wyrażenie siebie. Chociaż nie ukrywam, że chciałabym również, żeby mężczyźni nosili moją biżuterię.

Masz swojego idola bądź idolkę jeśli chodzi o świat biżuterii? Szczerze mówiąc, jeśli chodzi tylko o świat biżuterii, to nie do końca. Jednak wiele lat temu mój dziadek zajmował się tworzeniem biżuterii i to on nauczył mnie jak lutować i pokazał, jak stawiać pierwsze kroki w jubilerskim świecie, za co jestem mu bardzo wdzięczna. Sam robił niesamowicie piękną i misterną biżuterię i na szczęście kilka wzorów ostało się w rodzinnej kolekcji. Zdecydowanie jest dla mnie wzorem w życiu!

Powiedz mi, czy można postrzegać biżuterię przez pryzmat zrównoważonego rozwoju i tworzenia jej w sposób proekologiczny? Obecnie, na szczęście, coraz częściej mówi się o tym jak produkcja wpływa na nasze środowisko. Niestety wydobycie metali szlachetnych na skalę przemysłową jest niezwykle szkodliwe nie tylko dla planety, ale i dla ludzi. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest recykling i rafinacja, czyli odzysk czystych metali szlachetnych z odpadów produkcyjnych, złomu biżuterii czy zlewków. Osobiście najczęściej właśnie używam srebra pochodzącego ze starej biżuterii. Także klienci coraz częściej patrzą nie tylko na cenę, ale także jakość wyrobu i miejsce jego produkcji, czy w pracy szanowane są prawa człowieka, gdzie firma płaci podatki.  Swoją biżuterię tworzę ręcznie i staram się, żeby wszystkie „dodatki” do niej, takie jak np.  opakowania kupować od polskich producentów, dzięki czemu tworzy się „łańcuch” wspierający polską gospodarkę.

Jak więc przekonać społeczeństwo, że czasem lepiej postawić na jakość a nie ilość – kupując np. akcesoria w sieciówkach? Tak jak już mówiłam, społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome. Nie liczy się już tylko cena, ale również wspieranie polskich przedsiębiorców, którzy swoją pracę wykonują ręcznie lub tworzą miejsca pracy i odprowadzają podatki w Polsce. Coraz więcej polskich marek, pokazuje swoje warsztaty i proces tworzenia, edukując społeczeństwo, dzięki czemu ludzie widzą jak dużo pracy wkładane jest w produkcje. Myślę, że właśnie edukacja ma kluczowe znaczenie, szczególnie przy wprowadzaniu dużych zmian.

Mogłabyś wymienić walory wykorzystywanych przez Ciebie surowców? Biżuterię wykonuję z metali szlachetnych, które od zawsze są cenione i stanowią wartość same w sobie.  Od czasu pandemii ceny metali szlachetnych znacząco poszły w górę, w szczególności złota, a obecna sytuacja gospodarcza pokazuje, że ludzie coraz częściej w nie inwestują.

Wiesz, spotykam się bardzo często z problemem wśród kobiet, że nie umieją w siebie inwestować. Mają problem z założeniem biżuterii, poczuciem się ładnie. Myślisz, że Twoja biżuteria może to zmienićTworząc biżuterię skupiam się na kobietach, jak podkreślić ich piękno i wydobyć charakter. Jednak myślę, że tak duże zmiany muszą nastąpić wewnątrz, z potrzeby serca. Oczywiście bardzo bym chciała, aby moja biżuteria była takim bodźcem, że może jednak warto zadbać o siebie i się docenić. Na pewno warto szukać i próbować w czym czuje się dobrze, co sprawia, że promienieje. Fajnie by było, gdyby kobiety zaczęły się doceniać i akceptować takimi jakimi są, pozwalać sobie na przyjemności, które wzmacniają ich piękno, jak w przypadku biżuterii.

Rozmawiała: Malika Ledeman

Zdjęcia: Sztuka Noszenia

Kategorie
Ludzie / Moda / Rzemiosło
Udostępnij