Chcemy wyprzedzać potrzeby, jakie jeszcze nie narodziły się w głowie klienta

Spacerując ulicą Wilczą w Warszawie, pod numerem 42 odnajdziemy coś więcej, niż najwyższej jakości ziarna kawy i wyspecjalizowana załoga baristów. Coffeedesk to także szacunek do naszej planety zawarty w ekologicznym podejściu do prowadzenia biznesu. O eko życiu kawiarni opowiedziała nam supervisior – Agnieszka Bukowska.

Jakie ekologiczne rozwiązania wprowadziliście do swojej kawiarni? Czym możecie się pochwalić? Pierwszym elementem, który zastosowaliśmy było wykluczenie plastikowych elementów, co w gastronomii niestety jest dość trudne. Często produkty spożywcze przychodzą do nas w opakowaniach foliowych, w dostawie. Jeśli sami kupujemy coś na rynku, to staramy się mieć zawsze ze sobą swoje ekologiczne torby. Poza tym, że jesteśmy kawiarnią, to jesteśmy też hurtownią internetową z kawą i akcesoriami do jej parzenia. Poza kubkiem stawiającego na nogi napoju z ciastkiem, można kupić u nas również młynek, dripper, czy wielorazowy kubek (by unikać papierowych jednorazówek), albo metalowe słomki. Na barze są dostępne słomki wykonane z PLA, gdyż przygotowujemy napoje, które wymagają zamieszania, aby uzyskać pełnię smaku. Nie podajemy ich jednak z automatu, pozostawiamy to decyzji Gościa.

Czy ludzi łatwo jest wyedukować w temacie bycie eko? Staramy się uświadamiać klientów, że dany napój podajemy bez słomki, a jedyną dostępną alternatywą są te wykonane z tworzywa PLA. W nim również znajduje się mały haczyk, gdyż tego rodzaju produktów nie można zostawić od tak sobie na wysypisku. Staramy się też na stałe wprowadzić papier i karton, gdyż tego typu materiały są najłatwiej odnawialne.

Dlaczego jakość produktu powinna być stawiana zawsze na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o prowadzenie biznesu? My, jako Coffeedesk, jesteśmy znani z czegoś, co nazywa się Supreme Service i jest to traktowanie klienta w taki sposób, aby wychodzić naprzeciw jego oczekiwaniom. Chcemy wyprzedzać potrzeby, które jeszcze nie zrodziły się w jego głowie. Staramy się zawsze stać po stronie klienta i umożliwiać mu uzyskanie wszystkiego, czego w danym momencie potrzebuje, dlatego jakość jest dla nas kluczowa w prowadzeniu biznesu. Sama idea kawy speciality, to najwyższa jakość. Ziarna z tego segmentu mają najwyższą jakość (co najmniej 80 punktów w skali 0-100), znane jest ich pochodzenie, sposób obróbki. Śmiało można przyznać, że jest to produkt elitarny. W Coffeedesk parzymy tylko takie kawy.

Można być eko, bez wychodzenia z domu? Zawsze mam ze sobą płócienną torbę, w której trzymam małe woreczki przypominające w dotyku firanę. Kupionych warzyw nie wkładam wtedy do jednorazówki, tylko do małej, firankowej torebki. Unikam też papierowych kubeczków i stawiam na swój kubek wielorazowy. Staram się też nie korzystać z plastikowych butelek, a w domu korzystam ze specjalnych filtrów. Jestem także fanką wody z kranu. Nie wszędzie to rozwiązanie jest znane, ale kawiarnie speciality przodują w tym temacie. Cieszy mnie to.

Niestety jeszcze czasami można spotkać się z karcącym spojrzeniem, jeśli pytamy o darmową wodę. Nie wszystkie kawiarnie wprowadzają opcję na darmową kranówkę. Sama jestem w gastrobiznesie i wiem, że marża powinna być jak największa, ale uważam, że woda jest czymś, czego nie powinniśmy odmawiać. Jest pierwiastkiem niezbędnym do życia, więc traktujemy klientów tak, jak sami byśmy chcieli być traktowani.

Unia Europejska w 2021 planuje wycofać ze sprzedaży plastikowe jednorazówki. Czy uważa Pani, że jest to zapowiedź nowej, czystszej Polski, bez poprzyczepianych do drzew kolorowych siatek? Uważam, że żeby jakakolwiek duża zmiana zaszła w kraju, niezbędne są działania instytucjonalne. Do momentu, w którym coś nie zostanie narzucone przez ustawodawcę, to nie dostrzeżemy dużej, namacalnej zmiany. Uważam, że to dobry krok w walce o naszą planetę. Ludzie są z natury wygodni i jeśli muszą o czymś pamiętać np. o chodzeniu z własnym kubkiem, z większą łatwością będą zmierzali ku wygodzie i zapominali o wprowadzeniu do życia nowego nawyku. Im więcej będzie działań na wyższym szczeblu, na globalną skalę, to tym szybciej zaobserwujemy konkretne zmiany w naszym życiu.

Co myśli Pani o markach, które cieszą się dobrymi opiniami i publikują na portalach społecznościowych informację o zdecydowaniu się na jakiś eko ruch w swojej firmie? Duże firmy często traktują tego typu akcje jako działania marketingowe. Absolutnie nie neguje takich ruchów i jestem za informowaniem o tym, jakie ekologiczne rozwiązania są stosowane. Zakładam, że jeśli firma ma spore audytorium, to informacja dotrze do szerszego grona. Uważam, że media społecznościowe są pożytecznym narzędziem, jakie warto wykorzystywać w celu rozprzestrzeniania dobrych wieści.

Co znaczą dla Was ludzie, którzy tworzą Coffeedesk, parząc codziennie kawę i dbając o potrzeby gości? Zatrudniając baristów, pierwszą cechą na jaką zwracamy uwagę jest wewnętrzna potrzeba niesienia pomocy i wrodzona grzeczność. Fajnie, jeśli dodatkowym atutem jest otwarte podejście i ekspresja. Jeśli kogoś takiego spotykamy na naszej drodze, to z przyjemnością zatrudniamy. Taka osoba uczy się wszystkich twardych umiejętności, które są niezbędne do pracy w naszej kawiarni. Jesteśmy w stanie nauczyć wiele, w swoim zespole mamy sztab najlepszych baristów.

Rozmawiała: Karolina Bachorowicz

Zdjęcia: Jakub Jakubicki, Katarzyna Jabłońska, Kuba Rodziewicz, Piotr Skoczyłas

Kategorie
Ekologia / Kawa / Ludzie
Udostępnij