Wyciszając, tworząc i towarzysząc ludziom w zmianie – to właśnie smak Odbić Natury

Dowiedzcie się czym jest cyjanotypia, którą wynalazł Sir John Herschel. Sprawdźcie, jak odnaleźć się w fotograficznym świecie natury. Poznajcie markę Odbicia Natury i jej założycielkę – Natalię Przybyłek-Król. Wyciszcie się. Bądźcie obecni i podziwiajcie świat.

Można odbić naturę? Myślę, że całościowo natury nie da się odbić, to zbyt szeroki temat, żeby tak po prostu go „odbić”. Można natomiast zwrócić uwagę na jej poszczególne, drobne elementy i je odbić np. rośliny, kwiaty czy owady. Można też spróbować przekazać swój sposób patrzenia na naturę, swój stosunek do niej, czy pewien rodzaj połączenia i to właśnie staram się robić tworząc Odbicia Natury. To trochę takie budowanie mojego mocno subiektywnego portretu Matki Natury.

Czym jest cyjanotypia? Myślę, że termin może być obcy dla wielu osób. Obecnie cyjanotypia jest zaliczana do dziedziny fotografii alternatywnej. Jest to pochodząca z XIX w. technika fotograficzna wykorzystująca światłoczułość soli żelaza. Została wynaleziona w 1842 r. przez Sir Johna Herschela, angielskiego astronoma, chemika i fizyka. Początkowo służyła do kopiowania notatek oraz rycin, a z czasem stała się popularną techniką non camerową. Znaczącą rolę w rozwoju cyjanotypii odegrała Anna Atkins, brytyjska botaniczka, jedna z pierwszych kobiet w dziedzinie fotografii. Jako pierwsza użyła cyjanotypii do fotografowania alg morskich. Wydała książkę poświęconą algom, w całości ilustrowaną właśnie techniką cyjanotypii.

Oznacza to, że musisz mieć jakieś doświadczenie z fotografią, prawda? Tak, fotografia towarzyszy mi od kiedy wpadł w moje ręce stary, ale bez zarzutu działający aparat Zenit, czyli od jakiś 20 lat. To bardzo długa znajomość, jednak były momenty, kiedy odkładałam aparat, a potem po dłużej przerwie do niego wracałam. Obecnie odnajduję się w fotografii natury, szczególnie ukochałam sobie obszar Puszczy Białowieskiej. Fotografowanie przyrody, zwłaszcza o świcie, kiedy świat spowija mgła i wszystko budzi się do życia, to taki fajny czas, kiedy można poczuć się drobniutką częścią tego niezwykłego świata.

 To jedynie Twoja pasja czy pełen zawód? Czy robisz jeszcze coś innego? To moja pasja i w dużej mierze odskocznia. Zarówno sam proces tworzenia odbitek w cyjanotypii – przez przygotowanie roztworu światłoczułego i podłoża, jak i gromadzenie roślin, to zajęcia mocno wyciszające. Na co dzień pracuję w obszarze zdrowia psychicznego i rozwoju. Zajmuję się psychoterapią, prowadzę warsztaty świadomego relaksu i pracy z oddechem. Upraszczając: towarzyszę ludziom w zmianie.

Brzmi to inspirująco. Ciekawi mnie czy ciekawi Cię ktoś z zagranicznych artystów. Przyznam, że niezbyt często spotykam się w Polsce z tym rodzajem sztuki. Kiedy zaczęłam przygodę z cyjanotypią, jedyną znaną mi postacią była Anna Atkins i to ona w dużej mierze była dla mnie inspiracją. Obecnie, dzięki IG trafiam na osoby, rzeczywiście głównie z innych krajów, tworzące w cyjanotypii. Niektóre z ich prac są przepiękne i bardzo inspirujące. Zdarza się, że elementy jakiejś pracy uruchamiają w mojej głowie pomysły na powstanie kolejnej cyjanki, włączenie nowych elementów do kompozycji. Jednak myślę, że taką największą inspiracją jest dla mnie sama natura.

Natura przelewa się również na dobry odbiór Twoich dzieł. Przyznam, że na początku zaskoczył mnie tak pozytywny odbiór moich prac i zainteresowanie, jakie wywołały. Odbiorcy byli zaciekawieni samą techniką jak i pracami. Chyba mogę powiedzieć, że taki rodzaj sztuki się przyjmuje, jednak potrzebuje konkretnego odbiorcy, z określoną wrażliwością na świat.

Jakimi zasadami kierujesz się w życiu? Ktoś, kto dostrzega tyle piękna w roślinności musi być niezwykle wrażliwym człowiekiem. Gdybym chciała ująć to w jedną zasadę, to chyba najbardziej pasuje: żyj i pozwól żyć innym, w takim dość szerokim rozumieniu. Staram się żyć możliwie jak najbardziej tak, żeby nie zakłócać życia innym istotom, także tym najmniejszym. Jestem przekonana, że my, ludzie jesteśmy mocno związani ze światem przyrody, zwierząt, tylko trochę się pogubiliśmy i odeszliśmy od korzeni, co ma negatywne skutki, choćby w naszym zdrowiu.

Natura oferuje nam bardzo wiele, trzeba „tylko” trochę się na nią otworzyć, pozwolić sobie na zwolnienie tempa i spojrzenie np. pod nogi – tam się potrafią dziać cuda. Świat roślin jest niezwykle bogaty, a ile dzieje się w świecie grzybów i śluzowców! Tego niestety jeszcze nie udało mi się uchwycić w moich cyjanotypiach.

Myślisz, że twórca może istnieć bez poczucia delikatności i czułości na świat? Istnieje coś takiego jak cechy dobrego twórcy? To trudne pytanie. Myślę, że to zależy – jak ze wszystkim. Mogę się odnieść do siebie i uważam, że bez delikatności i czułości na świat byłoby mi bardzo trudno cokolwiek tworzyć i chyba w ogóle żyć. Dla mnie czułość i delikatność, to trochę takie okno na świat z otwartymi okiennicami, bez nich okiennice byłyby tylko delikatnie uchylone.

Wydaje mi się, że wrażliwość na otaczający nas świat jest generalnie ważną cechą, także w tworzeniu.

No dobrze, ale gdzie właściwie można znaleźć Twoje wyroby?

Można je znaleźć w sklepie internetowym www.odbicianatury.shopshood.com oraz na portalach społecznościowych. Ostatnio też pojawiło się u mnie sporo nowych pomysłów, które planuję zrealizować.

Rozmawiała: Malika Ledeman

Zdjęcia: Odbicia Natury

Kategorie
Ludzie / Natura / Rzemiosło
Udostępnij