W luźnym (felie)tonie: Oby Wam… jak dawniej nie było

No i tak to. Trudno tak razem być nam ze sobą. Bez Ciebie nie jest lżej, nucę w głowie z niewiadomych powodów odnosząc wrażenie, że dziś każdy z nas mógłby wyśpiewać to polnym makom, narwiańskim bagnom i leśnym zwierzętom. Najpierw jednak buteleczkę, cyk, na ścieżkę.

No a kiedy wrócą? Te stoliki, te bulwary, ciastka tak słodkie w papierkach z plastiku i opakowania po oranżadzie, bo ciepło, to wolno (nam śmiecić nad Wisłą) – dopytujemy z oczyma coraz bardziej szerokimi. Każdy z nas pamięta różne z przepowiedni. Babka, prababka przypominała o jednym ze znanych, chińskich przysłów: „Obyś żył w ciekawych czasach”. Proszę bardzo, choć ciekawość to pierwszy stopień do piekła. A więc na dwoje babka wróżyła. Czasy bezsprzecznie należą do ciekawych. Nie oznacza to jednak, że po kilkumiesięcznym lockdownie powinniśmy wracać do tego co było. Może właśnie niech nie będzie jak dawniej?

Wróżenie z fusów

Oczywiście nikomu nie życzę utraty pracy i wielu problemów, które przez epidemię okazały się kłodami (jedynym połączeniem z naturą po odebraniu nam lasów) na drodze jego i jego bliskich. Zostawmy ten aspekt. Poczucie wspólnoty z każdą z istot, w obecnym czasie, wzrosła mam nadzieję, u każdego z nas. Odczuwamy, otworzyliśmy się i rozbudziliśmy swą wrażliwość na krzywdę innych ludzi. Dlaczego więc starać się ponownie stłamsić te wartości? Otwartość i chęć niesienia pomocy?

Początek pandemii rozlewający się na świat niczym herbata wróżył nam świat oczyszczony z negatywnego oddziaływania człowieka na środowisko. Na ulice zamiast protestujących zaczęły wychodzić zwierzęta, a wielu ludzi swój codzienny ring – uliczną batalię – zamieniło na matę do jogi na podłodze. Zamknięci w domach uczyliśmy się, jak brać oddech, którego wcześniej tak często brakowało nam na zatłoczonych ulicach. Chcemy więc ponownie oddychać oparami smogu? Spalić ostatnie korzenie drzew? Bądźmy wspierający. Tak, jak nauczyliśmy się wspierać przyjaciół w potrzebie, tak na stałe zaprzyjaźnijmy się ze środowiskiem naturalnym. Niech początkowe poczucie euforii nie będzie dla nas jedynie fusami w herbacie, które wyrzucimy po zaparzeniu.

W zdrowiu i w chorobie

Czy chcecie wytrwać w tym związku w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej doli? Oby, oby – Toruń spogląda spod świeżych pierników. Tak życzę Wam i sobie po tym, jak wczoraj w lesie naliczyłam pięć, a może i sześć samochodów osób, które zamiast spaceru wybrały rajd towarzyski. Niech tylko nie będzie jak u Świetlickiego i Lindy:

Słońce nie będzie nigdy już tak cudnie wschodzić i zachodzić

Księżyc nie będzie tak pięknie wisiał

Nigdy nie będzie takiej telewizji

Takich kolorowych gazet

Nigdy nie będziesz dla mnie miła taka”

Jeszcze będzie więc dobrze. Już jest. A ciastka będą smakować tak samo.

Słowa: Malika Ledeman

Zdjęcie: Maciej Podgórski

Kategorie
Ekologia / Natura / Świadomość
Udostępnij