Skład Design przywraca blask niderlandzkiego projektowania z lat 50. i 60.

Już za tydzień w Warszawie odbędą się Targi Rzeczy Ładnych. W tej zimowej edycji weźmie udział 254 wystawców. Wśród nich, w strefie vintage znajdziemy przykładowo odnawiane meble rodem z lat 50. i 60. z Holandii. W celu przybliżenia, co czeka zainteresowanych w przyszły weekend porozmawialiśmy z jedną z założycielek Skład Design – Agatą Chróścicką.

Sprzedaż tak oryginalnych mebli to z pewnością złożony proces. Kto tworzy załogę Skład Design? Moja wspólniczkaJoanna Dauksza, która jest projektantką wnętrz i ja – historyk sztuki. Myśle że to połączenie wiedzy teoretycznej i praktycznego doświadczenia bardzo się sprawdza w prowadzeniu takiej firmy.

Co Wami kierowało, gdy zdecydowaliście się na sprzedaż odnawianych mebli? Czy to bardziej ze względu na design czy kwestia ekologiczna? Kiedy zakładałyśmy Skład Design 5 lat temu to kwestie ekologiczne nie były tak mocno poruszane jak dzisiaj. Nie było wtedy aż tyle dramatycznych raportów, nie słyszało się tak o tym. Te ostatnie kilka lat to zupełnie inna sytuacja niż wtedy. Kiedy zaczynałyśmy, nie myślałyśmy prawdę mówiąc o tym, żeby były to meble ekologiczne. Chodziło o to, żeby design lat 50. i 60. w wydaniu niderlandzkim, a nie skandynawskim, przybliżyć polskiej publiczności i to nam się udało. Ten trend ekologiczny, o którym wspominasz jest rzeczywiście czymś o czym teraz myślimy bardzo intensywnie i cieszymy się, że nasze meble wpisują się w taką postawę wobec planety. Bardzo to popieramy.

Jeśli mogę spytać, jak z zainteresowaniem Waszą działalnością? Czy może na fali rosnącej świadomości społecznej dotyczącej konsumpcjonizmu zauważyliście wzrost zainteresowania Waszymi produktami? Trudno mi to jednoznacznie określić. Jestem bardzo ciekawa jak będą przebiegały Targi Rzeczy Ładnych w tym roku, bo właśnie tam chcemy postawić na uświadamianie w tym kierunku odbiorców. Zamiast kupować rzeczy nowe, chcemy zwrócić ich uwagę na te już istniejące, które często łączą się ze świetnym wzornictwem. Nasza sprzedaż jest dosyć stała od momentu kiedy założyłyśmy firmę i nie widzimy gwałtownych ruchów ani w jedną ani w drugą stronę. 

Skąd pozyskujecie meble do renowacji i kto się tym zajmuje? To moje zajęcie właśnie. Mieszkam w Holandii na stałe i mam tu dostęp do wielu źródeł takich mebli. Dzięki temu, że jestem historykiem sztuki i mam wiedzę na ten temat jestem w stanie znajdywać rzeczy interesujące i co najważniejsze autentyczne. Nasze meble to nie podróbki czy repliki, tylko rzeczywiście rzeczy zaprojektowane przez znane nazwiska, pochodzące z okresu lat 50., 60., czasem też 70.. Wszystko znajduję u źródła niderlandzkiego designu, na miejscu, w Holandii.

Jakich materiałów używacie? Czy ma to wpływ na odtwarzanie dawnego szyku, czy raczej nadajecie meblom nowego charakteru? Zasadniczo staramy się oddać autentyczny wygląd mebli.  Czyli nie robimy malatur, nie dodajemy nowych detali, nowych nóg czy elementów. Jedyne co robimy, to w przypadku mebli tapicerowanych wymieniamy wypełnienie i tapicerkę, bo te stare zazwyczaj są zupełnie nie do użytku. Tu działa głównie Joanna, jest za to odpowiedzialna, a jej wyobraźnia, wiedza i doświadczenie pomagają. Puszczamy wodze fantazji. Często nowa tapicerka jest bardzo nowoczesna w swoim stylu. Świetnie to gra z tą dawną stylistyką i są to bardzo udane połączenia, ale to tylko to. Nie zmieniamy zasadniczo wyglądu tych mebli. Każdy egzemplarz jest pieczołowicie odnawiany. Używamy do tego materiałów przyjaznych środowisku, naturalnych i wolnych od składników toksycznych.

Rozmawiała: Karolina Łapińska

Zdjęcia: Skład Design

Kategorie
Okoliczności / Projektowanie / Vintage
Udostępnij