Sezonowość? Zapomnijcie! Oto inaf.f – dość nadprodukcji

Nowe – właśnie na to powinien postawić twórca. Nie tworzyć więcej a tak, by nie kupić raz a dobrze. Zachwycamy się marką inaf.f, której sposobem na walkę z nadprodukcją jest brak sezonowości. Ja tu kupuję. A Wy? Poznajcie stawiającą na transparentność Sylwię Alabrudzińską.

Powiem Ci, że totalnie mnie zaskoczyłaś. Brak sezonowości! To jest genialne. W końcu nie muszę wymieniać szafy co kilka miesięcy. Skąd pomysł na to? Dziękuję. Pomysł powstał z potrzeby odpowiedzialności, jako marka. Moda towarzyszyła mi od zawsze i od kiedy pamiętam chciałam tworzyć ubrania. Natomiast czasy, w których żyjemy i ogromny wpływ, jaki ma tworzenie nowych rzeczy na nasze środowisko wymaga od twórców nowego podejścia i przemyślanych działań. Moim sposobem na odpowiedzialną produkcję jest właśnie brak sezonowości. Proste ubrania, które są uniwersalne i można je z łatwością dopasować do własnej garderoby i tworzyć liczne zestawienia. Co równie ważne, jak sama zauważyłaś, nie ma potrzeby na wymianę szafy co kilka miesięcy. Staram się, tak projektować ubrania, aby były uniwersalne, a materiał sprawdził się zarówno w ciepłe, jak i chłodne dni.

“Chcę, jako marka być odpowiedzialna, dawać odpowiedzi i rozwiązania, a nie obarczać tym konsumentów.”

Ogromnie szanuję Cię za to, że mówisz, że w Twojej marce podstawą jest szczerość. No to szczerze: chce Ci się? W imię jakiś wartości? Tak, szczerość jest dla mnie ważna i często to podkreślam. Nie umiałabym stworzyć czegoś z czym nie zgadzałabym się w 100%, albo okłamywać moich odbiorców opowiadając, o którymkolwiek z etapów mojej pracy. Jak już wspominałam, własna marka, jako cel, może nawet marzenie, towarzyszyło mi od kiedy pamiętam i wkładam w nią całe serce.

Są momenty zwątpienia? Oczywiście, jestem tylko człowiekiem, w związku z czym momenty zwątpienia zdarzają się, nawet często, ale każdy krok w celu zrównoważonej, odpowiedzialnej mody jest ważny i to jest dla mnie największą wartością. Dzięki temu idę dalej!

Wydaje mi się jednak, że obecnie coraz więcej ludzi rozumie, że ubranie to tylko hmmm “okrycie dla naszej duszy”. Nie uważasz tak? Jasne, to co w środku nas jest najważniejsze. Moim celem przy projektowaniu ubrań, jest to, żebyśmy czuli się w nich komfortowo, wygodnie, dobrze. Nie postrzegam mody, jedynie jako możliwości kreacji samych siebie.

Moda powinna być użytkowa? Tak, w związku z czym zależy mi na tym, żebyśmy nosili ubrania, które są bezpieczne dla naszej skóry. Bardzo istotnym elementem jest dla mnie dobór wysokiej jakości certyikowanych materiałów.

Nawet, jeżeli uważamy, że jest to jedynie “okrycie naszej duszy”, to ubranie nosimy cały dzień i uważam, że to ważne co ma kontakt z naszym ciałem przez tak długi czas.

Wciąż ciekawi mnie jednak, jak przekonać ludzi, którzy wolą kupować w sieciówkach. Masz jakiś pomysł? Konkurowanie z sieciowkami jest dużym wyzwaniem dla każdej małej marki, czy projektanta. Na pierwszy rzut oka znaczącą różnicą są ceny produktów. Bawełniany t-shirt możemy kupić w nich już za ok. 20 zł.

Dlaczego więc konsument miałby zainwestować 150 zł w bluzkę Odpowiedzią jest ponownie szczerość – transparentność. Ważne jest uświadamianie i pokazywanie, co kryje się za ceną produktu, a kryje się za nią wiele: koszty stworzenia projektu (konstrukcji), szycia, opakowania, utrzymania firmy ale również to z jakiego materiału została wykonana, w jakich warunkach, jaką drogę przebyła do miejsca docelowej sprzedaży.

Myślę, że warto się nad tym zastanowić podczas zakupów.

Czym zajmujesz się poza prowadzeniem marki? Poza prowadzeniem marki pracuję również na etacie. Jestem na etapie, w którym muszę, póki co wspierać finansowo swoją markę. Nie zawsze jest to łatwe połączenie, ale daje ogromne spełnienie i satysfakcję.

Ja to bym chciała jeszcze takie ubrania, które rosną i maleją razem ze mną. Masz coś takiego na stanie? Nie musiałabym się przejmować po cieście u babci. Mówisz-masz.Do kolekcji EQUAL stworzyłam spodnie, które mają się dopasować do nas. Komfort przede wszystkim. Wykonane są z dzianiny z bawełny organicznej, w pasie mają gumę i dodatkowy pasek, dzięki któremu idealnie dopasują się do naszej sylwetki. A jakby tego było mało są uniseksowe, także możesz pożyczyć je również bratu, przyjacielowi, czy dzielić z partnerem. w szafie od razu zrobi się więcej miejsca.

Czad! Powiem Ci, że rozmawiam z wieloma markami, ale ta daje mi wyjątkowo dużo funu. Czuję tę markę. A czy Ty czujesz jakieś marki poza swoją albo masz jakieś wzory? Tak, mam kilka ulubionych marek, na pewno Patagonia, jest dla mnie marką, która swoimi rozwiązaniami i podejściem do produkcji z ogromnym szacunkiem dla środowiska i planety, nieustannie mnie inspiruje. Jestem też odwieczna fanką Vivienne Westwood.

Nie obraź się, ale… jest taka książka, gdzie dokończenie tego zdania może być bardzo różne. Usłyszałaś kiedyś jakiś niepochlebny komentarz na temat swojej twórczości?

Kojarzę książkę, nie miałam okazji niestety jeszcze czytać. Jest dodana na listę. Cudowny początek zdania, który ma delikatnie zwrócić na coś uwagę, zapewne z czyjejś troski, niestety czasami potrafi ukłuć…

Ceny twoich rzeczy? Były komentowane? Jasne, że tak, nie było ich wiele do tej pory ale pamiętam jeden komentarz na temat cen, które są zbyt wysokie – to było coś w stylu “super rzeczy, świetny pomysł, wow…nie obraź się, ale za taką cenę nikt tego nie kupi”.

Oczywiście jestem na tyle świadoma, co do zasadności ceny, o której już mówiłam więcej przy pytaniu dotyczącym konkurencji małych marek z sieciowkami, także dosyć szybko znalazła się na ten komentarz, prosta i szczera odpowiedź.

W dzisiejszych czasach bardzo łatwo przychodzi nam ocenianie innych, ich twórczości, działań zwłaszcza przez internet. Myślę, że czasami warto się postawić na miejscu ocenianych i może zamiast rady, po prostu zapytać, porozmawiać?

Zdecydowanie!

Rozmawiała: Malika Tomkiel / Kraft

Zdjęcia: inaf.f / www.inaff.eu

Kategorie
Ekologia / Moda / Świadomość
Udostępnij