#robieswoje Fotografią doceniła lokalne podwórko

Cudownie, że tak wiele osób pozytywnie odebrało naszą akcję #robieswoje. Od kilku dni wysyłacie do nas swoją twórczość: zdjęcia, pomysły na rzemieślnicze wyroby, ale i felietony, które dają upust Waszym emocjom. Tym razem mamy dla Was po prostu, albo aż, fotografie. Jakie?

Pasjonatka zdjęć, Maja Soś, po powrocie z licznych wypraw postanowiła przyjrzeć się swojemu rodzimemu otoczeniu. Jak większość z nas, była zmuszona do pozostania w swoich czterech ścianach. A więc Kielce, dom rodzinny. Do czasów domowej kwarantanny nie przypuszczała, że miejsce w którym się urodziła może być tak ciekawe i fotogeniczne. Zobaczcie, co pozwoliła jej uchwycić chwila. Chodząc codziennie na spacery po swoim osiedlu z dzieciństwa zmieniłam zdanie o tym co ją otacza. Okazuje się bowiem, że by zrobić udane zdjęcia wcale nie trzeba wybierać się daleko za granicę. Może to Was zainspiruje?

Słowa: Redakcja

Zdjęcia: Maja Soś

Kategorie
Bez kategorii / Ludzie / Miasto / Natura
Udostępnij