Dobro z konopi

Naturalne związki od wieków stosowane były w kosmetyce, ziołolecznictwie i produkcji naturalnych materiałów, a ostatnie lata to niewątpliwie renesans wykorzystania dobroczynnych właściwości roślinnych surowców.  Doskonałym przykładem mogą być tu produkty wytwarzane z konopi, które mimo upływu czasu nieustannie wzbudzają duże zainteresowanie, ale także sporo obaw i kontrowersji.

Sytuacja taka ma miejsce głównie przez łączenie konopii wyłącznie z ich indyjską odmianą (Cannabis indica), co dość istotnie rzutuje na postrzeganie ich odmiany siewnej (Cannabis sativa). Te wyjątkowe rośliny cechuje niezwykle szerokie spektrum zastosowań w naszym codzinnym życiu. Tymczasem w dalszym ciągu część osób nie zdaje sobie jednak sprawy, że działające prozdrowotnie konopie siewne i ich indyjska odmiana o psychoaktywnych właściwościach, to dwa różne rodzaje roślin.  Przybywamy więc, by podarować Wam słuszną dawkę wiedzy. Przystępną i o dozwolonej ilości THC.

Prekursorami wykorzystania konopi siewnych byli mieszkańcy Azji Środkowej, gdzie przez setki lat włókna tych roślin wykorzystywano do produkcji papieru, tkanin, żagli czy lin, a pozyskiwany z nich olej stosowany był do łagodzenia problemów skórnych. Sytuacja uległa diametralnej zmianie w nowożytnej Europie, gdzie jeszcze do niedawna wykorzystywano je praktycznie wyłącznie w przetwórstwie chemicznym – jako składnik farb i lakierów. Było to pokłosiem trwającej przez wiele lat kampanii przeciwko wspomnianym, indyjskim odmianom Cannabis.

Konopie siewne pochodzą ze ściśle kontrolowanych, często certyfikowanych upraw, a surowce przed wprowadzeniem do obrotu są szczegółowo badane i weryfikowane pod kątem składu i bezpieczeństwa.  Szczególnie ścisłej kontroli podlega zawartość najbardziej kontrowersyjnego składnika – psychoaktywnego THC. Jego zawartość – zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii – nie może przekraczać 0,2% w przeliczeniu na suchą masę surowca.

Wykorzystanie konopii w pielęgnacji

Ze względu na doskonałe źródło wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (WNNKT), konopie siewne szturmem wdarły się do przemysłu kosmetycznego.   Największą popularnością w tej branży cieszy się olej konopny, doceniany przede wszystkim za swoje właściwości odżywcze i nawilżające. Wszystko za sprawą obecności wspomnianych kwasów tłuszczowych, a w szczególności kwasu oleinowego, linolowego, linolenowego oraz gamma-linolenowego.

Konopie stamowią także istotny rezerwuar składników odżywczych, witamin i minerałów, a także fosfolipidów i fitosteroli. W celu zachowania jakości surowca i jego cennych właściwości,  olej konopny pozyskiwany jest w wynikutłoczenia na zimno. Obróbce poddawane są tylko wyselekcjonowane odmiany nasion, które zawierają od 30% do 40% oleju bogatego w kwasy omega-6 i omega-3. NIewątpliwym kluczem jest tu proporcja wspomnianych kwasów – powinna ona wynosić 3:1 i właśnie taki stosunek WNNKT stanowi o ich dobroczynnym działaniu na skórę oraz błony biologiczne. Nadrzędnym działaniem wspomnianych kwasów tłuszczowych jest ciągły proces odbudowy płaszcza hydrolipidowego skóry, a także wpływ na jej prawidłową strukturę. Warunkują one także płynność błony komórkowej, ograniczając jej przepuszczalność, dzięki czemu skóra chroniona jest przed nadmiernym ubytkiem wody (jest to swoiste zabezpieczenie przed zachodzeniem procesu zwanego TEWL –Trans Epidermal Water Loss). Olej konopny, poprzez swój wpływ na odbudowę płaszcza hydrolipidowego i poprawę zdolności barierowych naskórka, stanowi jednocześnie swoistą barierę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Obecność witamin A, E, K oraz witamin z grupy B umożliwia wsparcieprocesów regeneracyjnych zachodzących w skórze. Wspomniane kwasy tłuszczowe zapewniają także ochronę skóry przed szkodliwym utlenianiem oraz degradacją lipidów, aktywują także podziały komórkowe w naskórku. Ze względu na zawartość cynku, magnezu, wapnia oraz fosforu działanie pielęgnujące oleju konopnego jest tym większe.

W przeciwieństwie do innych olejów, olej konopny nie pozostawia na powierzchni skóry tłustej warstwy, co sprawia, że jest tak szeroko wykorzystywany w celach pielęgnacyjnych. Kremy i maski na bazie oleju konopnego zapewniają bardzo dobre nawilżenie skóry, usprawniają jej regenerację, poprawiają koloryt, zmniejszają ryzyko podrażnień i mogą zapobiegać przedwczesnemu pojawianiu się zmarszczek. Z uwagi na hipoalergiczne właściwości oleju konopnego, dedykowany jest on skórze wrażliwej, skłonnej do uszkodzeń i podrażnień. Kremy i maści na bazie konopi doskonale sprawdzają się w przypadku atopowego zapaleniea skóry, łuszczycy czy egzemy.

Najcenniejszym olejem jest ten tłoczony na zimno (w temperaturze do 40oC) i nie poddany procesowi rafinacji. Ma charakterystyczny korzenno-orzechowy zapach i zielonkawy kolor, dzięki wysokiemu stężeniu chlorofilu. Jego nazwa wg INCI to Cannabis sativa (Hemp) Seed Oil i to właśnie takiego określenia warto szukać na etykietach. Co ciekawe, dawniej w polskich wsiach olej konopny wykorzystywany był także do produkcji mydła i oświetlenia. Pozostając w temacie pielęgnacyjnym, na szczególną uwagę zasługuje jedna z substancji aktywnych oleju konopnego, czyli kannabidiol (CBD). Związek ten  może być z powodzeniem stosowany jako samodzielny surowiec kosmetyczny. W przeciwieństwie do wspomnianego kannabinoidu – THC (Tetrahydrokannabinol), nie wykazuje on właściwości psychoaktywnych, dlatego jest w pełni bezpieczny i legalny, zarówno w Polsce, jak i w Europie. Najefektywniejszą metodą pozyskiwania ekstraktu do produkcji oleju CBD jest proces ekstrakcji dwutlenkiem węgla w stanie nadkrytycznym, pozwala to na uzyskanie czystego ekstraktu zawierającego kannabidiol bez stosowania dodatkowych rozpuszczalników. CBD, podobnie jak olej konopny, zawiera kwasy omega-3 i 6, witaminy (A, E, B, K) oraz takie pierwiastki jak: wapń, magnez i cynk.

Zainteresowanie kosmetykami z konopi jest bardzo duże i stale rośnie. Trend produktów „bio“, bazujący na naturalnych składnikach i autorskich formułach umacnia się. I bardzo dobrze – konsument jest coraz bardziej świadomy i wymagający. Jeśli mamy „pod ręką“ roślinne surowce o tak dobroczynnym działaniu, może nie zawsze warto sięgać po syntetyczne składniki? (…)

Słowa: Joanna Wojsiat

Zdjęcia: Unsplash

Chcesz wiedzieć, jak konopie wykorzystywane są w tekstyliach i jakie jeszcze mają właściwości? Przygotowaliśmy dla Ciebie dużo wiedzy w naszym wiosennym wydaniu papierowym. Zachęcamy do zajrzenia do naszego sklepu online: www.sklep.kraftmagazyn.pl

 

Kategorie
Kosmetyki / Natura / Świadomość
Udostępnij