Obowiązkowa ekologia w szkołach? Zapytaliśmy Włochów, co o tym sądzą

Nie chcemy pisać po prostu pisać o tym, że Włochy wprowadzają od przyszłego roku obowiązkowe zajęcia z edukacji ekologicznej. Zamiast tego postanowiliśmy zapytać mieszkańców tego kraju, co o tym sądzą. Czy jest to potrzebne? Przedstawiamy dwie strony medalu.

Słowem wstępu: od roku 2020, włoskie dzieci i młodzież, w wieku od 6 do 19 lat, będą uczęszczać na obowiązkowe zajęcia, które mają za zadanie uświadamiać z zakresu ochrony środowiska. Lorenzo Fioramanto, włoski minister edukacji stwierdził, że to właśnie wiedza z zakresu zmian ekologicznych powinna stanowić dziś główną oś edukacji we Włoszech. Klimat się zmienia i trzeba o tym mówić. Jednak czy sami Włosi chcą zmian?

Zrównoważony rozwój środowiska musi stać się przedmiotem szkolnym. Razem z historią i geografią, ponieważ tylko wiedząc, skąd biorą się dzisiejsze problemy, można znaleźć sposoby ich rozwiązania. Włochy są na czele badań, a teraz także edukacji ekologicznej. Uświadomienie młodym ludziom o „nadchodzącym świecie” będzie źródłem dumy, ponieważ jestem pewna, że to oni uratują planetę Ziemię. Ważne jest, aby dzieci w wieku szkolnym badały konsekwencje i szkody związane z niewłaściwym wykorzystaniem przyrody i źródeł nieodnawialnych. Eliminacja opakowań i wykorzystanie pojemników nadających się do recyklingu w szkołach jest pierwszym krokiem w kierunku stale rosnącej kultury bez tworzyw sztucznych. Zrównoważony rozwój środowiska musi stać się przedmiotem szkolnym z historią i geografią, ponieważ tylko wiedząc, skąd biorą się dzisiejsze problemy, można znaleźć sposoby ich rozwiązania. – Loredana di Martino, dr ds. odzyskiwania środowiska i terytorium, 45 lat

Zupełnie inny punkt widzenia niż Lorendy, która ukończyła studia na kierunku ochrony środowiska zaprezentował nam 26-letni Roberto:

Uważam, że wprowadzenie tych obowiązkowych lekcji jest całkowicie niewłaściwe, ponieważ nauczyciele już mają mało godzin na ukończenie programów nauczania. To, że poszczególne elementy lekcji miałyby być poświęcone na wprowadzenie tego rodzaju wiedz, nie jest absolutnie złym pomysłem, ponieważ przyczyniłoby się do wzbogacenia bagażu kulturowego młodych ludzi – nie jednak jako obowiązkowa dyskusja na ten temat.

To ciekawa opinia osoby, która sama niedawno ukończyła edukację. Jak kontynuuje Roberto:

Obowiązkowe lekcje proponuje się z iluzoryczną nadzieją, że uda się przekazać problem zmian klimatu przyszłym pokoleniom, mając nadzieję, że obywatele poradzą sobie z recyklingiem. Nie myśli się, że sama produkcja działalności ludzkiej jest główną przyczyną zanieczyszczenia. Nadal uważam, że nie należy wprowadzać obowiązkowych lekcji. Wśród młodych ludzi mogą się one stać słabym wspomnieniem, które znikną wraz z dorastaniem młodej osoby. A nie o to tu chodzi. Należy pamiętać, że do zadań szkoły należy rozwój metod rozumowania.

My sami jesteśmy zdania, że edukacja jest potrzebna. Zawsze i każdy krok jest dobry, by ją pogłębiać. Jednak, wspominając nasze lata edukacji pamiętamy, że bardzo często, to co obowiązkowe jest traktowane jak smutny przymus. Warto wytłumaczyć młodym ludziom, dlaczego to ważne i zachęcić ich do samodzielnego zgłębiania wiedzy – nawet jeśli szkolna lekcja miałaby być tego zalążkiem.

Słowa: Redakcja

Zdjęcia: The Local / Strajk klimatyczny w Rzymie, marzec 2019

Kategorie
Ekologia / Świadomość / Świat
Udostępnij