Nikt nie musi płacić życiem byśmy mogli się ubrać! Posłuchajcie opowieści Fairma Ethical Design

Włókno z liści ananasa, washpapa, najwyższej jakości certyfikaty jakości i ekologicznego podejścia do procesów produkcji oraz chęć szerzenia świadomości… od lat – to właśnie marka Fairma Ethical Design. Jak wyglądał jej rozwój i jakie są plany założycieli na przyszłość? Sprawdźcie również czy istnieje coś takiego jak “rozwiązanie doskonałe”, co stanowi największy problem podczas produkcji wegańskich butów i jak o nie dbać w odpowiedni sposób.

To już 5 lat! 5 lat mija w tym roku odkąd założono firmę Fairma Ethical Design. Wydaje mi się, że niewiele marek może pochwalić się certyfikatem nadanym przez PETA Approved VeganTak! W kwietniu będziemy świętować 5-lecie Fairmy! Aż ciężko uwierzyć… Certyfikat PETA Approved Vegan oznacza, że dana rzecz została wyprodukowana bez wykorzystania jakichkolwiek materiałów pochodzenia zwierzęcego, np skóry, wełny, pierza ale też tych mniej oczywistych, jak kleje czy barwniki. Jest on przyznawany marce, a nie poszczególnym produktom, czyli wszystko co produkuje certyfikowana marka powinno być w 100% wegańskie.

Zgadza się – wciąż niewiele marek stawia sobie brak okrucieństwa wobec zwierząt za priorytet. Wciąż nawet marki, które celują w etyczną produkcję skupiają się jedynie na aspekcie ludzkim (co jest oczywiście wspaniałym kierunkiem), ale zupełnie nie myślą o innych żyjących i czujących istotach. Wierzymy, że nikt nie musi płacić życiem za to, byśmy mogli dobrze się ubrać.
No dobrze, ale wielu konsumentów kojarzy buty wegańskie, czyli bez rzeczy pochodzenia odzwierzęcego, jako coś gorszej jakości, albo wręcz “plastikowe”. Z czego korzystacie tworząc swoje produkty? Niestety, nadal bywa to dość popularne przekonanie. Oczywiście materiały stosowane do produkcji ubrań, czy butów mogą być różnej jakości, niezależnie od tego czy jest to skóra, bawełna, czy właściwie cokolwiek innego. Założeniem Fairmy oprócz szacunku wobec ludzi i zwierząt, od początku jest produkcja butów i akcesoriów, które pozostaną z nami na długo i będą dobrze służyć. Zdecydowanie najczęściej stosowanym przez nas materiałem jest nowoczesna mikrofibra, która wyróżnia się świetnymi parametrami oddychalności, odprowadzania wilgoci, jednocześnie pozostając odporną na wodę. Oprócz tego ma ona certyfikat Oeko-Tex Standard 100, czyli jest wolna od szkodliwych substancji chemicznych i bezpieczna dla zdrowia, a nawet antyalergiczna. Do jej produkcji nie stosuje się toksycznych chemikaliów (w przeciwieństwie do produkcji większości skór dostępnych na rynku – o czym rzadko sie mówi), a po zużyciu wykonanego z niej produktu można poddać ją recyklingowi. W połączeniu z wysoką jakością i trwałością pozwala to zmniejszyć negatywny wpływ na środowisko.
Oprócz mikrofibry używamy jeszcze Pinatex’u – materiału z włókien liści ananasa oraz korka naturalnego. Wciąż rozglądamy się za bardziej zrównoważonymi rozwiązaniami. Sprawa nie jest jednak prosta, bo nie jest łatwo przetworzyć materię organiczną tak, by była trwala i odporna bez dodatku syntetyku, a to z kolei może w ostatecznym rozrachunku okazać się gorsze dla środowiska, ze względu na niemożność rozłożenia się materiału ani poddania go recyklingowi. Wciąż nie ma rozwiązań doskonałych.
Zapewniamy jednak, że wegańskie buty, czy akcesoria mogą być bardzo trwałe i funkcjonalne – wiemy to z 5-letniego doświadczenia naszych klientów i własnego – sami nosimy Fairmowe buty i dodatki, dzięki czemu możemy z czystym sumieniem polecać je poszukującym etycznych opcji, świadomym konsumentom. Sama w mojej szafie mam zimowe buty naszej marki, które spędziły ze mną już 3 sezon i wyglądają niemal jak nowe – myślę, że zostaną ze mna na jeszcze kilka lat. Zaznaczę, że są to jedyne buty zimowe jakie mam i noszę je średnio 6 miesięcy w roku!
Skąd pomysł, by zacząć działać właśnie w ten sposób? 5 lat temu etyczna moda była dość młodym konceptem w Polsce i nawet kiedy ktoś chciał “być zmianą, którą chce widzieć na świecie” (- w tym przypadku dokonując bardziej odpowiedzialnych wyborów konsumenckich), to z braku opcji było to wybitnie trudne. Można było robić zakupy podczas podróży do krajów, w których świadomość w tym zakresie już się rozwijała, lub zamawiać te produkty przez internet – co w przypadku butów nie dość, że jest ryzykowne, bo ciężko wybrać odpowiedni rozmiar na odległość, ale i bardzo kosztowne. Magda – założycielka Fairmy, stwierdziła w końcu, że skoro nie może takich butów znaleźć, to może powinna je robić. I tak oto rozmawiamy tu dziś – 5 lat później.
Czy na którymś etapie produkcji np. butów napotykacie na problemy? Który okazuje się najtrudniejszy? Projektowanie, wykończenie, a może wysyłka? Trudności pojawiają się właściwie na każdym etapie – jak początkujący przedsiębiorcy wiedzą – im mniejszą się jest firmą, tym trudności są większe. Zarówno realizacja projektu, poprzez możliwe do zamówienia minimalne (czyli wcale nie takie małe) ilości materiałów do produkcji, czas realizacji zamówienia, który w przypadkach trudnych do przewidzenia (np. pandemia) może się znacznie wydłużyć, po magazynowanie… Poza planowaniem i produkcją jest jeszcze do ogarnięcia mnóstwo rzeczy jak choćby zdjęcia i cały marketing, a po drodze co chwilę jeszcze coś się zmienia i trzeba się dopasowywać. Ciężko tutaj wyłonić zwycięzcę.
Ile osób liczy Wasz zespół? Zespół Fairmy liczy 5 osób – Magda – założycielka marki – nasza strateg i planistka ogarniająca mnóstwo obowiązków organizacyjno-formalnych (ciężko to nawet włożyć w jakieś ramy!), ja – zajmuję się głównie kreatywną i wizualną stroną Fairmy, a także obsługą klienta detalicznego, Mikołaj, którego głównym zadaniem jest opieka nad klientem hurtowym. Są też z nami Krzysiek pomagający w sesjach zdjęciowych i Kuba, nasz informatyk.  Oprócz tego współpracujemy z kilkoma fabrykami, gdzie powstają nasze produkty. No i od niedawna wspiera nas zewnętrzny magazyn, który wysyła zamówienia.
Myślicie o rozwoju bądź rozbudowie? Cały czas staramy się rozwijać,   jednak stawiając produkcję etyczną jako priorytet. Wychodzimy z ofertą w stronę rynków zagranicznych i przede wszystkim staramy się dotrzeć do ludzi, którzy potrzebują takich produktów. Poza tym cały czas śledzimy rynek pod kątem nowych, dostępnych materiałów produkcyjnych i np. teraz w sezonie letnim zaproponujemy sandałki z elementami washpapy, czyli bardzo trwałego papieru. W kolejnym sezonie w niektórych modelach naszych butów planujemy zastosowanie innowacyjnego materiału wyściółkowego, tzw. BIOECO, składającego się z kukurydzy i przetworzonych butelek PET.
Jakiej dbałości wymagają wegańskie buty? Co zrobić, by służyły nam jak najdłużej? Dobra wiadomość jest taka, że mikrofibrę łatwo się czyści – co może być zaskakujące – bardzo łatwo czyści się tę w zamszowym stylu. Wystarczy miękka szczoteczka, czasem do tego trochę wody, a w ekstremalnych przypadkach odrobinę delikatnego mydła. Z gładkimi mikrofibrami i korkiem obchodzimy się podobnie, ale zamiast szczoteczki używamy zwilżonej szmatki. Pinatex dodatkowo od czasu do czasu należy zapastować pastą do butów w odpowiednio dobranym kolorze i zaimpregnować, by utrzymać jego właściwości wodoodporne. Prosta sprawa! Same materiały są bardzo odporne i ładnie się starzeją.
Wiem, że angażujecie się również w działalność dobroczynną. Wyjawicie coś więcej? Tak! Lepszy świat tworzymy także przez zaanagażowanie społeczne i dzielenie się tym, co mamy, dlatego 10% marży ze sprzedaży produktów naszej marki przeznaczamy na cele dobroczynne i edukacyjne. Więcej na temat organizacji i osób, które do tej pory wsparliśmy można znaleźć na naszej stronie, w zakładce Nasza Filozofia. Tam można śledzić nasze działania dobroczynne.
Wierzę więc, że dobro zarówno ludzi, jak i zwierząt do Was wróci.
Rozmawiała: Malika Ledeman / red. nacz. Kraft
Zdjęcie: Fairma 
Kategorie
Ludzie / Natura / Rzemiosło
Udostępnij