Musztarda po obiedzie? Nie, to niegasnący blask mebli

Kolejny rok triumfuje na salonach. Przyciąga spojrzenia swoim nieoczywistym blaskiem. Brudno-złota, ciemniejsza, wymieszana z brązem, żółcią i pomarańczą: musztarda. Jej kolor nie poszedł w zapomnienie po jednym sezonie i nadal ozdabia nawet wymagające wnętrza. Przedstawiamy Wam porcje dekoracyjnych inspiracji od 9 design.

Już kilka lat temu mogliśmy zaobserwować powrót musztardy do szafy. Niedługo po tym, zaczęła nieśmiało pojawiać się w projektowaniu wnętrz. Słusznie. Najlepiej sprawdza się jako dodatek, w końcu nie jest daniem głównym. Wystarczy jeden mebel, ściana pomalowana na ten kolor, detal ukryty na tkaninie obicia czy zasłon, żeby skierować uwagę w jej stronę. Głęboki żółty wizualnie ociepli pomieszczenie i skojarzy nam się z witalnością.

Podobnie jak ta stołowa, musztarda w aranżacji wnętrza lubi dobre towarzystwo i w zależności od niego może eksponować różne swoje cechy. W zestawieniu z butelkową zielenią, bordo lub granatowym będzie szlachetnym dopełnieniem wystroju. Przy szarościach, bieli i czarni zyska na świeżości i ożywi zestaw. Możemy się też pokusić o mniej oczywiste operowanie brudnym złotem. Niech musztarda zaszaleje z millennial pink tworząc pełne energii połączenie. Niech wda się w romans z lawendą albo zgaszoną brzoskwinią i pozwoli im przy sobie rozkwitnąć.

Kolor musztardowy nie musi być trudny. Przy odpowiednim operowaniu nim oraz odrobinie kreatywności może wzbogacić nasze cztery kąty swoją niezrównaną elegancją. Zobaczcie sami.

Słowa: Redakcja

Źródło: OKK!

Kategorie
Moda / Projektowanie / Przestrzeń
Udostępnij