Moim zdaniem… biżuteria z komunikatem

W piątkowy wieczór w Galerii YES przy ulicy Paderewskiego 7 w Poznaniu, odbył się wernisaż wystawy Moim zdaniem… . Cała sala wypełniła się zainteresowanymi, których wraz z upływem czasu przybywało. W szczegóły powstania pomysłu, a także zbioru prac wprowadzili nas kuratorzy: Marek Nowaczyk i Mariusz Pajączkowski. Samą wystawę można oglądać do 4 lutego.

Pomysł na zorganizowanie tego rodzaju wystawy zrodził się już blisko 8 lat temu, ale pierwsze spotkanie z pracami odbyło się w połowie 2018 roku. W Galerii YES spotykamy się z kolekcją po raz 14., jednak za każdym razem prace się różnią. Dlaczego? Kuratorzy wyjaśniają, że jest to wystawa otwarta, w której nie ma terminów ostatecznych na zgłaszanie prac czy robienie zdjęć, nie ma też limitu autorów. 

Moim zdaniem… nie jest wystawą designu, a swoje prace mogą nadsyłać zarówno rzemieślnicy, profesorzy, jak i uczniowe czy amatorzy, tak długo jak spełniają warunki regulaminu. Pomimo otwartego charakteru, zostały stworzone pewne ramy, których utrzymanie zapewnia przekorną spójność. Moim zdaniem… pozostaje wystawą złotniczą z komunikatem, który ma pozwolić autorom na komentarz zjawisk społecznych, ale także na odniesienie się do poprzednich prac. W biżuterii i obiektach złotniczych poruszono między innymi takie tematy jak ekologia, seksualność, polityka, brutalność, tragedia czy prahistoria. 

Dzięki swoistej przekorze i odsunięciu się od konceptualizmu w złotnictwie, komunikat jest wyraźny i przystępny dla każdego odbiorcy. Kuratorzy zachęcają uczestników do podzielenia się swoimi emocjami dotyczącymi prezentowanych dzieł za pomocą dwukolorowych naklejek. Warto zwrócić uwagę, że nie chodzi w tym o ocenę, a przekazanie swoich odczuć. 

Słowa: Redakcja

Zdjęcia: Alicja Iwańska

Kategorie
Okoliczności / Rzemiosło / Sztuka
Udostępnij