Milena Napierała: Folkowo-naturalne ukłony w kierunku kobiecości

Coraz częściej zamknięci w domach. Zafascynowani obrazem, ludźmi i otaczającym nas światem. Również kobiecością i jej siłą. W ostatnim czasie twórcy mają dookoła wiele powodów do inspirowania się otaczającą rzeczywistością. Zobaczcie, co i kto zafascynowały Milenę Napierałę – absolwentkę Wrocławskiej Szkoły Fotografii. 

Czym charakteryzują się Twoje prace? Głównie zajmuję się fotografią i retuszem. Inspiruje mnie otoczenie, haute couture, turpizm oraz człowiecza natura. Moje prace to przede wszystkim edytoriale modowe oraz portrety. Poza tym fotografia kreacyjna, czasem także komercyjna.

Na swoim koncie masz również liczne współprace. Wyjawisz nam jakie? Współpracuję z agencjami modelek, tworząc liczne testy oraz polaroidy. Posiadam portfolio na platformie Vogue Italia oraz Iconic Artist Magazine.
Publikuję zarówno w międzynarodowych magazynach, takich jak Elegant, Shuba, czy Period, oraz polskich jak Lśnienie, czy Oczy.Mag.

Dobrze, że wspierasz również to co Polskie! Pewnie wymaga to od Ciebie dużej ilości pracy. Wszystko to składa się na ciężką pracę, której obecnie poświęcam w swoim życiu zdecydowanie najwięcej czasu.

Co w tym rzemiośle jest dla Ciebie najbardziej fascynujące? Lubię poznawać ludzi, którzy stają przed moim obiektywem. Lubię rozmowy, wygłupy i kontakt, który pozwoli im poczuć się swobodnie, a mi wyłapać to coś nawet w zastygłej twarzy. Mogę wówczas zająć się podążaniem za słowami, które zawarł „Decydującym momencie” Cartier-Bresson – w fotografii liczy się tylko ten moment, podczas którego naciskany jest spust migawki.

Rozmawiała: Malika Ledeman

Zdjęcia: Milena Napierała

Kategorie
Ludzie / Natura / Sztuka
Udostępnij