Luźny (felie)ton: Zoża nad przedmiotem, formą i proporcją

Wszystko co nas otacza ma swoją formę i cechy jej nadane: materia, kolor, skala, dźwięk wydawany przy styku z inną materią bądź dotykiem człowieka, zapach oraz umiejscowienie w danej przestrzeni. To całokształt wpływa na nasz zmysłowy odbiór danego przedmiotu.

Z perspektywy rzeźbiarki każda rzecz, która ma trzy wymiary jest w pewnym sensie rzeźbą. Postrzeganie świata fizycznego odbywa się za pomocą form i wynikających z nich doświadczeń zmysłowych. Każdy z nas odbiera otoczenie w sposób indywidualny – poprzez swoja skalę. Co za tym idzie? Przedmioty i obiekty, które na co dzień nas otaczają bezsprzecznie wpływają na jakość naszego życia. Od architektury/krajobrazu, poprzez własne cztery kąty, w których mieszkamy, otaczające nas większe i mniejsze przedmioty aż po ubrania czy biżuterię. W takim kontekście każdy z nas w pewnej mierze jest projektantem – własnej przestrzeni życiowej.

Pomyśl o projektancie

Kupujemy przedmioty, które nam się podobają i chcemy je posiadać, otaczać się nimi, ubierać je, bo czujemy się w nich dobrze, bo uważamy, że dana rzecz jest w naszym stylu. Jednak wszystkie z tych przedmiotów zostały przez kogoś zaprojektowane – mniej lub bardziej przemyślane, użyteczne lub nie, projektowane w oparciu o ergonomię, analizy sposobów rozwiązań technicznych, testy lub zrobione w biegu, na potrzeby rynku, aktualnej mody i dla szybkiego zarobku. Idealną sytuacją dla projektanta jest możliwość tworzenia bez pośpiechu, myśląc zarówno o proporcjach, charakterze, materiale, jak i funkcjonalności projektowanego przedmiotu. Przed projektantem stoi wyzwanie – dać ludziom przedmiot, który będzie miał w pewnym stopniu wpływ na funkcjonowanie ich rzeczywistości.

Naucz się przekazywać ideę bez słów

Osobami, którerównież mają wpływ na jakość naszego odbioru doświadczeń (aczkolwiek nieco inny) są artyści. A ponieważ tekst ten poświęcam obiektom trójwymiarowym, chciałabym tutaj odnieść się do artystów, którzy parają się dziedziną rzeźby. Rzeźbiarze mają nieco inne podejście do formy niż designerzy czy architekci – przede wszystkim nie muszą myśleć o użyteczności. Nadrzędną rolę gra tutaj idea i chęć przekazania treści bądź emocji odbiorcom. Jak to zrobić nie używając słów? Formą, kształtem, kolorem, materią, rytmem, proporcją, ruchem, statyką, użyciem zapachu czy dźwięku.Artyści mając wiedzę, wyczucie i warsztat mogą niejako wpływać na doznania widza i sterować jego percepcją. To samo robią projektanci obiektów czy przedmiotów użytkowych – chcą uzyskać u odbiorców określone wrażenie. Robią to tymi samymi sposobami.

O gustach się (nie)rozmawia

Wiecie, że najlepiej sprzedają się nie te produkty, które są bardzo użyteczne, a te, które są po prostu piękne (sic! ja kupuję buty, które estetycznie mnie uwiodą, a później się w nich męczę)? No tak, ale można tutaj zadać pytanie: Co to jest piękno? Można pokusić się o stwierdzenie, że piękno to pojęcie względne, a o gustach się nie rozmawia. Nie do końca tak jest – owszem różnimy się w swoich upodobaniach, które wynikają z naszych doświadczeń kulturowych czy środowiskowych, natomiast pewne rzeczy wydają się być nie do podważenia – choćby piękno starożytnego greckiego Partenonu, czy np. średniowiecznej Katedry Notre Dame w Paryżu. W czym tkwi tajemnica piękna tych budowli? W proporcjach, a dokładniej złotym podziale.

Piękno jest złotem

Niezwykle intrygujący jest ten matematyczny przepis na piękno. Tam, gdzie ów podział jest zastosowany, ludzkie oko postrzega dany obiekt jako piękny – czyżby wynikało to z faktu, iż cały świat natury opiera się na tej proporcji (np.ułożenie gałęzi na pniu roślin, czy nerwy liści.) a my jako jej część mamy głęboko zakodowaną wrażliwość i sympatię do niej, dlatego też wszystko inne co wytworem natury nie jest, lecz ma jej proporcje odbieramy jako estetyczne? Niewątpliwie jest to temat na obszerną książkę lub choćby kolejny felieton.

Tekst: Beata Szczepaniak

Zdjęcia: Justyna Olszewska, Krzysztof Kurłowicz, Beata Szczepaniak

Kategorie
Natura / Rzeczy / Rzemiosło
Udostępnij