Luźny (felie)ton: Flirtując z vintage dajesz meblom drugie życie

Pamiętacie odcinek serialu „Jak poznałem waszą matkę”, w którym Ted z Marschallem wystawiali niepotrzebne rzeczy na chodnik, a kiedy wracając obracali się za siebie już tych rzeczy nie było? W Poznaniu sprzęty wystawione na ulicę znikają coraz szybciej. Wystawki, to często odrzucone skarby, które mogą czekać właśnie na ciebie. Tylko uważaj na śmieciarkę i zapalonych łowców!

Idąc do biura mijam komodę rodem z PRL. Ciemna okleina na wysoki połysk, obrotowe krzesło i mikrofalówka. Wszystko stoi obok wiaty śmietnikowej. Wstawiam zdjęcie na Facebooka. Półtorej godziny później ktoś w komentarzu informuje, że już się komodą… zaopiekował. Pół roku później dostaję zaś wiadomość (ze zdjęciem), że teraz stanowi to podstawkę pod gramofon i płyty.

W Poznaniu dynamicznie rozwinęła się nowa moda na ponowne użytkowanie zasobów, które czekałaby utylizacja. W Polsce coraz bardziej świadomie podchodzi się do tzw. śmieci. Tak, jak na zachodzie. Ciekawym przykładem jest Delft, gdzie dynamicznie rozwija się kwartał zabudowy głównie z materiałów z odzysku. W Poznaniu społeczność osób polujących na rzeczy wyrzucone działa od 2013 roku. Okazje można obserwować na grupach w social mediach lub podjechać na miejskie gratowisko na Wrzesińskiej, gdzie GOAP (przyp. red. Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej) wystawia niektóre sprzęty jakie zwiózł z miasta. Jest to z pewnością lepsze rozwiązanie niż palenie stosów mebli, jak to zrobiono w Wałbrzychu, gdzie służby nie radzą sobie z natłokiem wyrzucanych sprzętów.

Wcześniej niż w Poznaniu trend na ponowne używanie przedmiotów przyjął się w Trójmieście. Polowanie na śmieci zostało wzniesione na zupełnie inny poziom dzięki Korze Tei Kowalskiej, której pasją są przedmioty pełne vintage uroku. Trafia na różne rzeczy wystawione na ulicach w Gdańsku, a za grosze kupuje bibeloty z bakelitu, celuloidu i innych, archaicznych tworzyw. Co ciekawe, ozdoby bożonarodzeniowe z celuloidu są od wielu lat bardzo modne i pożądane w USA. Tymczasem w Polsce, w aranżacji wnętrz, widać wyraźnie trend na flirt z estetyką vintage. Modernistyczne meble z PRL ciekawie mogą zaakcentować białe, minimalistyczne wnętrze i przełamać jego wizualny chłód. Z łatwością w internecie można znaleźć pięknie odnowione fotele, krzesła uznanych projektantów czy meble na patykowatych nóżkach, które (w połączeniu z białą ścianą i monsterą) dają typowo instagramowy obrazek. Często te odnowione meble są właśnie z ulicy! W ten sposób graty dostają drugie życie i stają się pasją, której owoc można spieniężyć lub niedrogo samemu zaaranżować wnętrze mieszkania czy knajpki.

Słowa: Jan Matusewicz
Zdjęcia: Produkt PRL

Kategorie
Rzeczy / Rzemiosło / Vintage
Udostępnij