Luźny (felie)ton: Dotyk materii

„Ludzka dłoń jest tak pięknie ukształtowana, jej działania są tak potężne, wolne i delikatne, że nie myśli się o niej jako o złożonym instrumencie; używamy jej w taki sam sposób jak oddychamy – nieświadomie” – Charles Bell

Parę lat temu odwiedziłam wystawę Pieta Mondriana w jednej z berlińskich galerii. Dużym zaskoczeniem było dla mnie, że z bliska dzieła tego artysty wcale nie są perfekcyjne pod względem precyzji, jakie zdają się być na reprodukcjach w albumach. Linie, które z odległości sprawiają wrażenie idealnie prostych, po przyjrzeniu się z bliska okazują się lekko roztrzepane od dotyku pędzla. Widać liczne nierówności. Zrozumiałam wtedy, że to właśnie w tym osadza się jakość tych dzieł – w ich niedoskonałości. W drganiu dłoni, osobowości przekazanej na płótno za pomocą indywidualnego charakteru rąk operujących pędzlem.

Frustrująca doskonałość

Dłonie są przekaźnikiem, potrafią oddać i utrwalić emocje autora. W owym czasie, w swojej twórczości byłam na etapie próby dojścia do doskonałości w precyzji, co powodowało we mnie frustrację, gdyż nie mogłam tego osiągnąć, a im bardziej się starałam, tym bardziej mi to nie wychodziło. Po doświadczeniu wystawy Mondriana zaczęłam rozumieć, że nie o to chodzi, że nie ma sensu próbować zamieniać się w maszynę, bo tylko sobie ujmuję. Oczywiście kwestia estetyki jest niezmiernie istotna i nie można przekraczać jej cienkiej granicy, natomiast uważam, że siła oddziaływania dzieła na odbiorcę jest o wiele większa, gdy można wyczuć drganie dłoni autora. Mówię tutaj nie tylko o dziełach sztuki, ale także o designie. O wiele większą przyjemność czerpiemy z przedmiotów, które zostały wykonane ręcznie przez rzemieślnika w swojej pracowni, niż gdyby były one maszynową, masową produkcją. W pewien sposób jest to osobiste spotkanie twórcy i odbiorcy/użytkownika poprzez przedmiot. Poczucie, że ktoś zrobił ten przedmiot dla nas – podzielił się z nami swoją wiedzą, umiejętnościami, wypracowaną techniką, latami nauki oraz praktyki opartej na próbach i błędach i przede wszystkim poświęcił swój czas, aby zrobić dla nas przedmiot, który będzie nam towarzyszył w codzienności. Przedmiot, który jest wyjątkowy, gdyż nawet jeśli tworzony seryjnie – każdy jest przynajmniej minimalnie inny, nosi w sobie ślad nastroju i emocji autora w danej chwili. To wręcz zmysłowe doświadczenie.

Dotyk. Najbardziej prymitywny ze zmysłów

Można też powiedzieć, że jest to też moment styku ze sobą ciał bądź ciała z materią. Ciekawy jest fakt, że w większości przypadków od razu widać, w jaki sposób przedmiot został zrobiony, i jeśli dany produkt jest nieperfekcyjny, jesteśmy w stanie określić czy ta niedoskonałość jest efektem pracy maszyny czy ludzkich rąk. Z natury zdecydowanie bardziej cenimy niedoskonałość dłoni niż niedoskonałość maszyny. Maszynom niedoskonałości nie wybaczamy, a jej perfekcjonizm uznajemy za naturalny, choć zimny, bezduszny. Efekty ludzkiej pracy są natomiast dla nas przyjaźniejsze, przyjemniejsze w dotyku i obcowaniu – mają swoją historię i cząstkę charakteru osoby, która ją wykonała. W skrócie – są bardziej ludzkie. W większości przypadków rzemieślnicy, podobnie jak artyści czują pewną więź z wyprodukowanymi przez siebie obiektami. Wynika to m.in. z czasu jaki spędzili z nimi podczas ich tworzenia/produkcji, stopnia trudności ich wykonywania oraz dotyku, który sprawia, że powstaje coś z niczego. Twórcy czy rzemieślnicy w swojej pracy uczą się poskramiania danej materii, ale też pokory wobec niej – z jednej strony chcą nad nią zapanować, a z drugiej muszą liczyć się z jej ograniczeniami, których pokonać się nie da. Ta fizyczna interakcja jest niezmiernie ważna. Doświadczenie danej materii i wygrana w starciu z nią a także z własnymi fizycznymi ograniczeniami, by zrobić to co wymyślił umysł daje satysfakcję. Jest to niesamowite sprzężenie ciała i umysłu w budowaniu formy. Jednocześnie praca fizyczna i umysłowa, podczas której dłonie są w stanie wyrazić w przedmiocie idee czy nawet emocje autora. To nic innego jak nakłonienie rąk i materii by wyraziły myśl, zamierzenie rzemieślnika czy artysty. Produkt oraz dzieło sztuki, to ucieleśniona myśl jego twórcy.

Słowa: Beata Szczepaniak / Projektantka marki Zoża

Zdjęcia: Beata Szczepaniak

Kategorie
Projektowanie / Rzeczy / Rzemiosło
Udostępnij