Kraftowy przewodnik po Wrocławiu 01.

Dobra kawa. Głęboki oddech. Kilka promieni słońca. Przyjemna cisza. Jak wygląda dzień w kraftowym stylu? To niespieszne doświadczanie miasta i spotykanie ludzi, którzy dzielą się swoją pasją. To także skupianie się na jakości, życiowy minimalizm i wewnętrzne przekonanie, że mniej znaczy więcej. Dzisiaj serwujemy przepis numer jeden na 24 godziny we Wrocławiu, które pozwolą Wam doświadczyć miasta właśnie w ten sposób. Bez pośpiechu. Za to z uśmiechem na twarzy.

W kontakcie

Dzień zaczynamy od śniadania, dlatego warto odwiedzić W kontakcie. Ta knajpa powoli dołącza do mapy kultowych miejsc wśród wyznawców hummusu. I wiecie co? W ogóle mnie to nie dziwi. Warzywne pasty, aromatyczna szakszuka i świeży chleb od lokalnych dostawców, to recepta na dobre rozpoczęcie dnia. Jeśli dodać do tego klimatyczne wnętrze pełne roślin i obsługę, która zaraża uśmiechem, to poranek nie może się nie udać. Ostrzegam, łatwo się uzależnić od kilku pozycji z karty, ale za to nie bierzemy już odpowiedzialności.

Ogród Botaniczny

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że przebywanie wśród zieleni ma zbawienny wpływ na funkcjonowanie organizmu. Trzy głębokie wdechy, przytulenie do drzewa i jakoś robi się lżej na sercu. Jeśli jednak, ktoś jeszcze ma wątpliwości, tym bardziej powinien skierować swoje kroki do Wrocławskiego Ogrodu Botanicznego. Spacerując wokół akwenów wodnych ciężko uwierzyć, że ogród mieści się w środku miasta. Nie zapomnijcie zwiedzić szklarni wypełnionej kaktusami – to idealne miejsce na pamiątkowe zdjęcie, które będziecie mogli pokazać babci przy niedzielnym rosole.

Rośliny

Będąc w okolicy nie można ominąć sklepu Rośliny. Najbardziej zielone miejsce we Wrocławiu prowadzone jest przez dwa wulkany energii – Olę i Werkę. Dziewczyny-rośliny (tak same siebie nazywają), z pasją i zaangażowanie opowiadają o doniczkowych cudach, więc nie liczcie na szybkie zakupy. Dodatkowo pomogą Wam dobrać najlepsze rośliny do stopnia nasłonecznienia w mieszkaniu – istnieje opcja, że tym razem pożyją u Was dłużej. Od kiedy zaczęłam stosować się do ich porad i regularnie podlewam moje zdobycze, zaczęliśmy żyć w dobrej komitywie. Cóż, czasami najlepsze rady, to te najprostsze. Nie dziękujcie!

Hala Targowa

Czas na smakołyki? Znajdująca się nieopodal Hala Targowa, to miejsce z tradycją. To punkt na mapie, w którym przecinają się drogi chłonących miasto turystów i starszych pań, które od lat zaopatrują się u tych samych sprzedawców. Są ku temu powody. Na hali można znaleźć świeże owoce i warzywa, kupić faszerowane oliwki i włoskie sery. Na tyłach znajduje się ukryta lokacja z najlepszą kawą w mieście. Wpadnijcie w odwiedziny do Cafe Targowa, a będziecie wracać regularnie. Koniecznie weźcie ze sobą swój kubek, jak wiecie te papierowe są już lekko passe!

Tak więc macie przed sobą pierwsze cztery miejsca, które możecie wkomponować w swój kraftowy, wrocławski dzień. Czy jest ich więcej? Oczywiście! Dlatego już niebawem podzielimy się w Wami większą ilością informacji.

Słowa: Weronika Kwiatkowska

Zdjęcia: Social media / Rośliny, Obród Botaniczny, W kontakcie

Kategorie
Miasto / Przestrzeń / Rzeczy
Udostępnij