Jogisza – amulety wypełnione energią księżyca i mocą natury

Kasia tworzy amulety w oparciu o intuicję. Nadaje im intencje kierując się sercem. Zawsze jesteśmy w odpowiednim dla siebie miejscu, a każde, nawet niewygodne doświadczenie umacnia nas i wpływa na to kim w rezultacie jesteśmy – zaufaj. 

Jak zaczęła się Twoja przygoda z duchowością, jogą, leczeniem energią? Czułaś to w Sobie od zawsze? Tak, czułam to w sobie od zawsze i mocno procesowałam z tym, czemu to, co ja widzę, czuję i o czym opowiadam jest niedostrzegane przez innych. Ja po prostu czułam, że jest coś więcej, coś co wykracza poza nasz umysł i granice poznania. W tym doświadczaniu odnalazłam siebie. Jogę poznałam w wieku 12 lat, ale świadomie zaczęłam praktykować 11 lat później. Dużo szukałam i dotykałam różnych obszarów tak, aby jak najwięcej doświadczyć i znaleźć miejsce, które poczuję w pełni. W końcu się udało.

Tworzysz amulety z uzdrawiającą mocą, w rytmie z naturą oraz cyklami księżyca. Czy możesz to przybliżyć?  Tworzę amulety podczas Nowiu i Pełni Księżyca, a także w przepływie z Naturą, jej zjawiskami i cyklicznością. Na przykład podczas Równonocy, Przesilenia… W tym momencie przekazuję wiedzę na temat Żywiołów i każdy z nich inspiruje mnie do stworzenia amuletu. Mam w planach również takie cykle o Planetach, Czakrach. To wszystko mocno wpływa na proces twórczy. Obserwuje to sobie i poddaje się temu w pełni.

Każdy kamień ma swoją własną, wyjątkową moc i działanie. Wybór jest ogromny. Jak się w tym odnaleźć i dobrać coś odpowiedniego dla siebie?  Uważam, że to jest coś, na co powinniśmy otworzyć serce i to po prostu poczuć. Zwrócić uwagę na to, co nas przyciąga, co nas wzywa i w jakim obszarze…

Czy kiedy tworzysz kierujesz się intuicją, czy raczej na początku masz już jakiś zamysł tego co powstanie w Twoich rękach? Wiesz, po prostu to czuję. Kiedy dostaję wiadomość, że ktoś chce abym wykonała amulet, to pytam, czego potrzebuje ta osoba, jaką ma intencję. Potem już płynę i tworzę z poziomu serca. Nie mam zamysłu, nie zastanawiam się. Ufam sobie i swojej intuicji.

Wykonujesz sesje Reiki. To bardzo bliski temat mojemu sercu, choć myślę, że wiele osób może spotkać się z tym teraz po raz pierwszy. Możesz po krótce wyjaśnić czym ono jest?  Wykonuję sesje Tera Mai Reiki, które różnią się trochę od klasycznego Reiki. Tera Mai Reiki polega bardziej na pracy z czakrami oraz Twoim polem energetycznym, które stale wytwarzasz. Ten system uzdrawiania jest przystosowany do obecnych czasów i posiada trochę więcej symboli i technik leczenia. Podczas sesji Tera Mai Reiki moje ręce znajdują się nad Twoim ciałem, a przeze mnie przychodzą różne obrazy i symbole, które tworzą strukturę kodów w Twojej energii i ciele. Po sesji wracamy do nich i omawiamy. Również stan Twoich czakr przed i po healingu. Osoby, które wykonują takie sesje muszą zostać zainicjowane przez Mistrza, który przekazuje w ten sposób uzdrawiającą energię Źródła swoim uczniom.

Wykonujesz amulety na zamówienie? Czy Reiki i praca z energią pomagają Ci w jakiś sposób wyczuć, czego akurat potrzebuje dana osoba?  Tak, większość amuletów tworzę na zamówienie. Wyczuwam to, ale zawsze pytam, czego potrzebuje dana osoba. Jeśli ktoś chce zaufać temu procesowi, to dzieją się piękne rzeczy. Ja to po prostu czuję i wierzę w to, co robię. Dodatkowo, jeśli ktoś chce to może zamówić u mnie rytuał Tera Mai Reiki, który wykonuję na amulecie. To również praca z intencją, czakrami oraz energią pięciu wielkich Żywiołów. Dziś dużo osób potrzebuje wsparcia energetycznego, a kamienie i ich uzdrawiająca Moc naprawdę mogą nas wspomóc na wielu poziomach.

A czy sami także możemy nadawać kamieniom moc i intencje?  Tak, oczywiście.

Joga, życie w zgodzie z naturą, Reiki. Czujesz, że jesteś właśnie w tym miejscu, w którym powinnaś teraz być? A gdzie widzisz Siebie za kilka lat? Zawsze czuję, że jestem w odpowiednim miejscu. Nawet jeśli jest mi niewygodnie, to jest to doświadczanie, które mnie wzbogaca. Cieszę się, że mogę być tu, gdzie jestem teraz i z miłością oraz otwartością tworzyć, kreować, płynąć z nurtem życia. Za kilka lat? – Blisko Natury, w domu z kominkiem i z widokiem na Las.

Piękna wizja. Dziękuję Ci Duszo. Dziękuję. Na koniec chciałabym również podziękować Alicji z Pracowni Kolorowy Wiatr za wspólną podróż, bo miało to duży wpływ na rozwój Jogiszy. Czuję wdzięczność, że wszystkie drogi zawsze prowadzą do miejsca, w którym jestem teraz. 

Słowa: Oliwia Maniawska

Zdjęcia: Jogisza, Kasia Wojniak

Kategorie
Ludzie / Natura / Świadomość
Udostępnij