Jak oni to robią: Produkt PRL – Dać rzeczom z PRL-u drugie, lepsze życie

Czy można? Ależ oczywiście. Szczególnie, gdy z pasji do przedmiotów zapragniecie otworzyć sklep ze znalezionymi meblami. Właśnie tak zrobili nasi rozmówcy: Iwona i Dominik Kowalscy, którzy skupiają działalność warszawskiego Produktu nie tylko na sprzedaży, ale również naprawiają i realizują indywidualne zamówienia wnętrzarskie. Jak sami stwierdzili, kilkudziesięcioletnie meble nadal są trwalsze od tych produkowanych w meblowych sieciówkach.

Czym według Was jest klasyka polskiego wzornictwa? Wydaje nam się, że przede wszystkim są to projekty ponadczasowe, wyjątkowe, często uchodzące za kultowe i zaprojektowane przez kogoś z pasją.

Jak powstał koncept na powstanie Produktu PRL? Zaczęło się od przypadkowego uratowania stolika oraz krzesła, które miały wylądować na śmietniku. Stwierdziliśmy wtedy, że szkoda niszczyć tak piękne rzeczy. Postanowiliśmy dać im drugie, lepsze życie. Następnie okazało się, że są to przedmioty bardzo popularne i pożądane. To właśnie dało nam do myślenia. Po jakimś krótkim czasie, podczas pobytu na Pomorzu uratowaliśmy kolejne rzeczy. Mieliśmy tego coraz więcej i postanowiliśmy się nimi podzielić z ludźmi.

Gdzie wyszukujecie meble, które później znajdują się w progach Waszego sklepu? Tu i tam. Nie możemy do końca zdradzać wszystkich tajników naszej misji.

Jednak nie zostawiacie ich tak, jak je znaleźliście. Zajmujecie się również ich renowacją i realizujecie indywidualne zamówienia – odpowiedzcie proszę o tym nieco więcej. Niektóre rzeczy aż same się proszą, by tchnąć w nie nowe życie np. stara, dziurawa kanapa czy zniszczony, kulawy fotel. Osobiście wolimy rzeczy naznaczone zębem czasu, ponieważ świadczy to o jego unikatowej historii, a każdy mebel z tamtego okresu takową historię posiada.

Macie warsztat na terenie sklepu? Jeszcze nie, ale pracujemy nad tym. Mamy zdolnych, zaprzyjaźnionych ludzi, którzy chętnie podejmują się takich zadań. Dostrzegamy, że stare meble z okresu PRL powróciły do łask. Wystarczy rozejrzeć się po kawiarniach, salonach fryzjerskich, modnych sklepach. Mamy nadzieję, że ta moda szybko nie przeminie. Meble z tamtych lat są naprawdę wyjątkowe!

Skąd to się bierze? Coraz więcej osób chce mieć w swoim domu coś absolutnie unikatowego? Według nas zmienia się świadomość oraz wrażliwość ludzi. Zaczynamy dostrzegać nie tylko unikatowość, ale też to, że kilkudziesięcioletnie meble nadal są trwalsze od tych produkowanych w meblowych sieciówkach, więc fajnie jest dać drugą szansę meblom z epoki.

A czy jest jakaś rzecz na jaką polujecie albo przedmiot, który był Waszą największą zdobyczą? Mieliśmy wiele pięknych i niepowtarzalnych przedmiotów, którym znaleźliśmy nowych, kochających właścicieli. My obecnie zakochani jesteśmy w projektach Poula Cadoviusa oraz małżeństwa Charles & Ray Eames.

Wobec tego życzę Wam jak największej ilości modernistów.

Słowa: Malika Ledeman

Zdjęcia: Produkt PRL

Kategorie
Ludzie / Rzemiosło / Vintage
Udostępnij