Jak oni to robią: kolorowe wzory od miszkomaszko w szafie i kuchni

Zgrane rodzeństwo może wiele zdziałać. Jedna z sióstr zawsze marzyła o zostaniu projektantką mody, studiując na wydziale mody na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Antwerpii. Druga uczy się dalej i zajmuje się organizacją, a kiedy tylko może, obsługuje sklep internetowy, zamówienia i magazyn sklepu. Poznajcie dwie siostry, Agatę Piechocką i Zofię Durniewicz, tworzące miszkomaszko.

Działacie już 9 lat… pamiętacie jeszcze dlaczego zdecydowałyście się na swoją firmę w branży odzieżowej? Agata i Zosia: Agata od dziecka lubiła rysować i interesowała się modą również od najmłodszych lat, tworzyła własne stylizacje ze wszystkiego co było pod ręką. Wybór projektowania mody jako kierunku studiów był dla niej po prostu oczywisty, spełnienie marzeń. Studiowała w Antwerpii, na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych, najpierw modę, a później malarstwo i z połączenia tych obu kierunków zrodził się pomysł projektowania wzorów na tkaniny i dekoracji na inne produkty takie jak na przykład porcelana. Świat to nasze płótno, wciąż mamy nowe pomysły na powierzchnie, które mogłybyśmy udekorować naszymi grafikami.

Sprzedaż ubrań i akcesoriów, to wieloetapowy proces, od zaprojektowania wzorów, przez fasony, aż po księgowość i wysyłkę. Jak dzielicie się zadaniami? A i Z : Na samym początku Agata nie tylko projektowała, ale również ręcznie drukowała tkaniny, a pierwsze kolekcje szyła tylko z pomocą pani Doroty. Szybko jednak zaczęłyśmy zlecać produkcję materiałów fabrykom z Łodzi, a ubrania szyje zaprzyjaźniona szwalnia z Poznania, z którą jesteśmy w kontakcie cały czas. Produkcja na miejscu to super sprawa, bo zawsze można podskoczyć i omówić coś osobiście, poznać się lepiej nawzajem, a to bardzo ułatwia współpracę. Każdą firmę, z którą nawiązujemy współpracę staramy się odwiedzić, ostatnio byłyśmy na wycieczce w fabryce porcelany w Ćmielowie. Najbardziej lubimy dni kiedy pracujemy razem z Zosią wspólnie i na bieżąco pomagamy sobie w pracy, omawiamy zadania na nadchodzące dni, opracowujemy plany i dzielimy zadania między siebie i pracowników. W takie dni praca idzie najszybciej i przynosi największą satysfakcję.

W waszym magazynie można znaleźć mnóstwo kartonów po wielu różnych rzeczach. Po co je gromadzicie? A i Z: Od dawna szukamy jak najbardziej ekologicznego sposobu wysyłania produktów, który mógłby zastąpić foliopaki. Po wielu dyskusjach, również z innymi przedsiębiorcami, doszłyśmy do wniosku, że najlepsze opakowanie to takie, którego można używać wielokrotnie. Zorganizowałyśmy, więc zbiórkę używanych opakowań, a za przyniesione kartony czy nawet już wcześniej używane worki kurierskie, klienci otrzymują zniżkę na zakupy w naszym sklepie. To zupełnie nowe rozwiązanie i jeszcze je udoskonalamy, ale bardzo cieszy nas myśl, że możemy nadać kartonom nowe życie równocześnie dbając o środowisko i redukując nie tylko zużycie plastiku, ale również innych surowców.

Do zdjęć pozują Wasze klientki, co nie jest często spotykane. Dlaczego zdecydowałyście się na ten krok i czy to działanie ma w sobie jakiś większy cel? A i Z: Dzięki pracy w branży modowej mamy niezwykłą przyjemność poznawania kobiet, ich historii, ich radości, trosk, zainteresowań… i to one są największym źródłem inspiracji do tworzenia produktów. Sukienki szyjemy przede wszystkim dla naszych klientek i od początku zależało nam na tym, by prezentować je na kobietach podobnych do nich czyli na kobietach w różnym wieku, w różnych rozmiarach o różnej urodzie. W tej różnorodności jest wielka moc i piękno, dlatego też o każdej modelce staramy się opowiedzieć kilka słów. W tym sezonie stworzyłyśmy serię dziewięciu portretów kobiet, muz miszkomaszko. Pokazywałyśmy czym się zajmują, robiłyśmy im zdjęcia w ich miejscach pracy i podczas realizacji pasji, kobiety robią mnóstwo ciekawych rzeczy, którymi warto się dzielić.

Z jakim odbiorem spotyka się ta decyzja? Czy natrafiłyście na jakieś trudności z tym związane? A i Z: Świat mody serwuje nam wyidealizowany wizerunek kobiety i do takiego wizerunku jesteśmy od lat przyzwyczajone, a także mimowolnie do niego aspirujemy. Nie każdemu kobieta w rozmiarze 38 kojarzy się z modą albo okładkami kobiecych czasopism, więc nie zawsze było nam łatwo forsować nasz wybór, ale na szczęście dużo się zmienia, dużo mówi się o konieczności reprezentacji wszelkich typów ludzi w kampaniach reklamowych. Wierzymy, że krok po kroku różnorodność spowszednieje i nie będzie już nikogo dziwić.

Czy oprócz zarażania pozytywną energią Waszymi kolorowymi ubraniami i dodatkami, zajmujecie się czymś jeszcze? A i Z: Agata uczy projektowania wzorów na tkaniny i techniki sitodruku studentów w School of Form, a Zosia studiuje na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu poszerzając swoją wiedzę na temat prowadzenia biznesu, niezwykle przydatną w naszej codziennej pracy. W wolnym czasie lubimy biesiadować z rodziną, odwiedzać kino i ciekawe wystawy oraz uprawiać sport, a konkretnie jogę, bieganie i pływanie. W pracy i na spacerach towarzyszy nam pies Pepper adoptowany ze schroniska w Gaju.

Rozmawiała: Karolina Łapińska

Zdjęcia: miszkomaszko, ładnebebe, Ania Walterowicz 

Kategorie
Ludzie / Moda / Projektowanie
Udostępnij