Jak oni to robią: Argument – odpowiedź na wołanie o odpowiedzialność

Jesteśmy tylko i aż ludźmi. W niektórych sytuacjach świata nie zmienimy, jednak możemy starać się zminimalizować jego degradację. Argument, marka tworząca torebki, znalazła na to sposób. Jaki? Przeczytajcie wywiad z pomysłodawczynią projektu, Adą Ochman i przekonajcie się, w jakim kierunku zmierza branża slow fashion.

Pomysł na Pani biznes powstał w roku 2016. Jestem ciekawa jak dziś wygląda proces „od pomysłu do realizacji”. To ciekawe pytanie i jest jak najbardziej adekwatne do obecnej sytuacji. Projekt Argument był z początku niewinnym pomysłem na logiczne wykorzystanie istniejących już odpadów materiałów, które w dużych ilościach trafiają do utylizacji lub zwyczajnie do śmieci. Problem ten dostrzega wyjątkowo niewiele zakładów produkcyjnych, a jeszcze mniej stara się ten problem rozwiązać. Na szczęście dzięki „trendzie” na ekologię, coraz więcej producentów zmusza się do refleksji. Wbrew pozorom, każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje działania względem planety. Warto więc nawet w najmniejszym stopniu inspirować się w tym zakresie, by wspólnie iść w kierunku zmiany.

Jak dokładniej działacie? Projekt Argumentu można porównać do kuli śnieżnej. Z początku pomysłem podzieliłam się z najbliższymi. Przed oficjalną premierą, przez miesiące starałam się przygotowywać wszystko – od projektów torebek po logistykę: działanie sklepu, komunikację medialną, zdjęcia czy identyfikację wizualną. Po ogłoszeniu „manifestu” w naszych kanałach, spotkaliśmy się z dużą ilością ciepłych i krzepiących opinii zarówno od znajomych, jak i obcych użytkowników.

Denerwowała się Pani premierą? Moje nastawienie jeszcze przed „otwarciem” było mniej sceptyczne, a bardziej przygotowane na zróżnicowane opinie. Dlaczego? Ze względu na przesyt rynku akcesoriów, wykorzystywanie naturalnej skóry i łączenie tego z ekologią.  Jednak mimo tych obaw, ku mojemu zdziwieniu uzyskaliśmy bardzo dużo wsparcia.

Marka Argument postawiła też na nietuzinkowe podejście do szycia ze skóry. Jedną z praktykowanych przez nas opcji jest wykorzystywanie gotowych wycinków materiałów skórzanych, które są pozostałością po produkcji wielkogabarytowej (takiej jak np. siedzenia samochodowe). Miałam dosyć duży problem z nazewnictwem tej części, którą wykorzystujemy, ponieważ nie uważam tego materiału za odpad. Prawda jest taka, że firmy realizujące zamówienia na dużą skalę powtarzalności, mają bardzo wyśrubowane wymagania względem jakości surowców.

Jakie normy należy spełnić? Maszyny analizujące jakość takiej skóry, zaznaczają mikrouszkodzenia, które nie spełniają odgórnych norm danego producenta. Takie elementy zostają automatycznie odrzucane z produkcji. Niektórzy decydują się więc sprzedawać je dla takich zakładów jak nasze, a niektórzy… wyrzucają. Drugą opcją jest wykorzystywanie nawet mniejszych odcinków, generując z nich powtórny materiał w garbarni za pomocą mielenia i składania od podstaw.

Nie brzmi to prosto i przyjemnie. Skóra nie należy chyba do najłatwiejszych materiałów, prawda? Skóra naturalna – bydlęca, to wyjątkowo ciężki materiał do odszycia. Dodatkowo projekty marki Argument, ze względu na dość specyficzne kształty, wymagają specjalnych maszyn i umiejętności. Ma to swoje plusy i minusy. Do plusów na pewno należy wyjątkowość, którą przypisujemy naszym torebkom. Dzięki specyficznemu odszyciu mamy pewność, że ewentualne próby podrobienia naszych produktów przez inne firmy mogą być trudne.

Nie boicie się, że możecie napotkać na opór wege środowiska? A może w ogóle nie jest to Państwa grupą docelową? Osobiście nie jestem weganką – miewam okresy w których nie jadam mięsa, głównie ze względu na okrucieństwo, które jest stosowane podczas jego produkcji. Ograniczam w swojej diecie pokarm pochodzenia zwierzęcego, jednak z osobistych przyczyn nie jestem w stanie z niego zrezygnować. Ci którzy mnie znają, wiedzą jakie jest moje nastawienie do natury, w tym zwierząt. Jako osoba, która nie od dziś uczestniczy w rynku produkcyjnym, zdaję sobie sprawę z tego skąd i w jaki sposób powstają ubrania i akcesoria z natralnych surowców. Wybór skórzanych materiałów nie był prosty, głównie ze względu na grupę docelową, która mogłaby zainteresować się naszym produktem.

Jakie to osoby? Są to ludzie świadomi, którzy zdają sobie sprawę z otaczających nas realnych zagrożeń środowiska, wynikających z nieumiejętnego korzystania z dóbr naturalnych przez człowieka. Są wśród tych osób również weganie, osoby, które nie praktykują wykorzystywania materiałów naturalnych pochodzenia zwierzęcego.

Jak więc wytłumaczyć roślinożercy, że nie napędzacie produkcji skóry naturalnej? Prawda jest taka, że Argument nie wykorzystuje materiałów, które są realizowane na nasze zamówienie – nie napędzamy rynku popytu skóry naturalnej lecz minimalizujemy ilość odpadów, która ma realny wpływ na zagrożenie środowiska. Jednocześnie należy wspomnieć, że wykorzystanie skóry naturalnej umożliwia nam stworzenie produktu, który służy na długie lata.

Naczelną wartością argumentu jest ekologia. Dlaczego? Zawsze chciałam stworzyć firmę, której misją przewodnią będzie ukierunkowywanie i inspirowanie innych do tworzenia w sposob odpowiedzialny. Argument jest czymś więcej niż kolejną firmą sprzedającą torebki. Naszym celem jest świadome działanie w zakresie circular economy i zależy nam, by z zaangażowaniem rozwijać się w tym sektorze. Stworzenie produktu bez „poczucia misji” nie uczyni tego świata lepszym. Dzięki komunikacji jaką podąża Argument, mam nadzieję, że przyczyniamy się do czegoś, co inspiruje innych do zmiany oraz zmniejszamy ilość odpadów.

Mówiła Pani wcześniej o świadomym konsumencie. Jaki on jest? W moim odczuciu jest to osoba, która nie podąża za trendami, ale potrafi skupić się na otaczającej rzeczywistości. Jest świadoma realnego wpływu jaki wywiera na społeczeństwo i środowisko. W skrócie – czyta metki, wie w jaki sposób powstają nabywane produkty i kto za tym stoi.

Co więc będzie za 10 lat? Pewnie rynek mocno się zmieni. Odnoszę wrażenie, że konsumenci już teraz w większym stopniu zwracają uwagę na powyższe wartości. Mam nadzieję, że branża slow fashion, zostanie bardziej zauważalna i respektowana przez konsumentów. W kwestii działań proekologicznych, większość firm zaczyna zdawać sobie sprawę ze stanu naszego środowiska. Argument komunikuje, że nadmierny i nieuważny konsumpcjonizm napędza masę firm produkcyjnych, które odgrywają realny wpływ na zanieczyszczenie planety.

Właśnie. Wasza nowa kolekcja liczy raptem 5 modeli. Planujecie zwiększyć tę liczbę? Na ten moment faktycznie mamy tylko 5 modeli. Jednak już jakiś czas temu, w naszych kanałach, pojawiła się informacja na temat powstania nowych produktów z wykorzystaniem kolorowych materiałów. Mam nadzieję również, że jeszcze w tym roku uda nam się stworzyć specjalną linię z wykorzystaniem materiałów wegańskich pochodzenia roślinnego.

Rozmawiała: Malika Ledeman

Zdjęcia: Ada Ochman / Argument

Kategorie
Ludzie / Natura / Rzemiosło
Udostępnij