Jak codzienne, małe kroki mogą uratować świat?

Problem kończącej się wody na świecie to realne zagrożenie zbliżające się do nas wielkimi krokami. Co więc możemy zrobić jako jednostka, by pomóc naszej planecie przetrwać? Czy zmiany muszą być trudne? Jak racjonalnie i zdrowo podejść do problemu kończącej się wody?

Ślad wodny 

Z określeniem ślad węglowy spotykamy się coraz częściej. Krótko mówiąc jest to po prostu suma emisji gazów cieplarnianych jaką zostawia za sobą człowiek funkcjonując na codzień. W największej części zależy ona od stylu życia i wyborów podejmowanych każdego dnia, takich jak zakup ubrań, transport, czy dieta. Równie istotną rolę co ślad węglowy odgrywa ślad wodny. Jest on niestety często lekceważony i pomijany, a przecież bez dostępu do wody życie na Ziemi byłoby niemożliwe. Wody pitnej może wkrótce zabraknąć. To realne zagrożenie dotyczące każdego z nas, lecz wciąż mamy szansę by znacznie spowolnić ten proces.

Małymi krokami do celu

Codzienne, małe kroki w globalnym wymiarze mają ogromne znaczenie. Zmiana sposobu użytkowania wody na początku może wydawać się trudna, ale po jakimś czasie wchodzi w nawyk i staje się rutyną. Krótszy prysznic, zamiast pełnej wanny, wykorzystywanie deszczówki, puszczanie pralki czy zmywarki z pełnym wsadem, to tylko kilka czynności dzięki którym możemy zaoszczędzić wodę. Ważnym aspektem naszego życia jest również sposób odżywiania, nie tylko w kontekście zdrowia czy samopoczucia, ale także dobra planety. Jego produkcja nie jest obojętna dla środowiska naturalnego, dlatego na tym polu również możemy znaleźć bardziej zrównoważone rozwiązania. Ludność stale wzrasta, a razem z nią zapotrzebowanie na jedzenie. Już teraz spożywa się za dużo mięsa, globalny popyt na nie wzrósł pięciokrotnie, a szacuję się, że do 2050 roku może powiekszyć się aż o 88%. Wyprodukowanie jednego kilograma wołowiny zużywa 20 razy więcej wody niż wyprodukowanie kilograma ziemniaków czy zbóż. Dodatkowo każde zwierze by żyć potrzebuje jeść, pić. Problemem stają się również inne produkty odzwierzęce. Zwięrzęta hodowane na jajka czy nabiał żyją dłużej niż te hodowane na mięso, co wiążę się ze zwiększonym zapotrzebowaniem na pokarm i teren. 

Więcej roślin 

Nie trzeba od razu przechodzić na dietę roślinną. Liczą się każde małe kroki. Jedząc 10 dkg wołowiny mniej w tygodniu zaoszczędzimy 1500 litrów wody, co miesięcznie daje nam 6000 litrów, a rocznie nawet 72 000 litrów! Wartość robi wrażenie, a mówimy tu tylko o jednej osobie. Warto spróbować, chociaż raz czy dwa razy w tygodniu zastąpić obiad mięsny roślinnym. Może stać się to ciekawym doświadczeniem i polem do eksperymentowania w kuchni, które urozmaici codzienną dietę. Nie tylko produkcja żywności odzwierzęcej powoduje duże zużycie wody. Przykładowo na jedno awokado potrzeba aż 227 litrów, w przypadku 1 kg ryżu to 2 500 litrów, a do wyprodukowania jednego kilograma czekolady potrzeba aż 17 000 litrów wody! 

Wspierajmy lokalne 

Nasze polskie produkty takie jak bulwy, jabłka, gruszki, truskawki, pomidory, rukola czy zboża zużywają stosunkowo mało wody. Do tego kupując u rodzimych rolników możemy znacznie zaoszczędzić ślad węglowy. To co daje nam natura tu i teraz jest najlepsze dla nas i planety. Ta prosta zasada może zmienić bardzo wiele, a dania z polskich roślin potrafią być naprawdę ciekawe i różnorodne.

Słowa: Oliwia Maniawska 

Zdjęcia: Unsplash

Kategorie
Ekologia / Świadomość / Świat
Udostępnij