Czułe Tkanki – rzemieślnicza moc i siostrzeństwo

Czy tkackie rzemiosło może być mieszanką czułości i pasji? Poznajcie Marysię Boczar, która z przyjemnością przekazuję swoją wiedzę innym kobietom.

Warszawa, Poznań, Wrocław a może Kraków czy Sopot? Brak już wymówek, że „mam za daleko”, by nauczyć się czegoś nowego. Szczególnie, że tkanie to piękne rzemiosło, które wraca do łask, a na rynku pojawia się wiele marek i pasjonatek kolorowych splotów. W naszym magazynie przedstawialiśmy Wam chociażby zaprzyjaźnioną markę Tartaruga, która postawiła w swojej pracy na tkanie autorskich wzorów w Łodzi. Tym razem opowiemy Wam o Marysi, która postanowiła swoją pasję do tkania przekazywać kobietom. Wszystko za sprawą warsztatów.

Czułe tkanki są wynikiem ogromnej miłości do kobiet. Przeszło dwa lata temu założycielka zapragnęła stworzyć dla dziewczyn bezpieczną przestrzeń do nauki rzemiosła, jakim jest tkanie. Chodziło również o doświadczenie wspólnotowości i siostrzeństwa, miejsce do zadbania o swój dobrostan.

W ramach czułego projektu organizuje i prowadzi jednodniowe warsztaty w większych miastach Polski takich jak: Warszawa, Wrocław, Poznań, Kraków, a także współorganizuje kilkudniowe wyjazdowe „Weekendy w dobrych rękach” łączące praktykę jogi i medytacji, naukę tkania makatek a w tym roku także warsztaty zielarskie. Jak sama wspomina: To nasz wspólny czas z daleka od miasta, w naturze i wzajemnej bliskości.

 

Słowa: Malika Ledeman

Zdjęcia: Marysia Boczar / Czułe Tkanki

Kategorie
DIY / Rzeczy / Rzemiosło
Udostępnij