Architektura jako proces, czyli teoria Formy Otwartej

Ekologia. Środowisko. Minimalizm. Wzrastająca świadomość społeczna. Te słowa nieustannie wypowiadane są przez przedstawicieli światowych przedsiębiorstw i z dnia na dzień coraz częściej przenikają do życia codziennego. Myśl o współistnieniu człowieka, architektury i natury inspiruje artystów do nieustannie ulepszanych koncepcji architektonicznych, które z jednej strony zachwycają, z drugiej zaś zadziwiają.

Zapomnijmy na chwilę o pochłoniętym przez konsumpcjonizm roku 2019 i cofnijmy się w czasie o niemal 60 lat. Międzynarodowy Kongres Architektury Nowoczesnej, holenderska wieś w Otterlo, rok 1959. Oskar Hansen, znany w środowisku jako student, który skrytykował Le Corbusiera, przedstawia teorię Formy Otwartej, którą, wraz z Zofią Hansen, konstruował w latach 50.

Epoka Matriarchatu vs Epoka Patriarchatu

Forma Otwarta (FO) oraz Forma Zamknięta zdefiniowana przez Hansenów, dotyczyła nie tylko architektury, ale odnosiła się do całościowego rozumienia sztuki. Genezę tych pojęć odnaleźć można w naukowej działalności znanego historyka sztuki, Heinricha Wölfflina, który za pomocą FO i FZ klasyfikował m.in. malarstwo. Wölfflin, podobnie jak Hansenowie, dzieło sztuki traktował jako żyjący organizm, który składa się z nieprzypadkowych części. Było to zupełnie nowe podejście.

Hansenowie tworząc teorię FO nie znali dorobku szwajcarskiego historyka sztuki, ale ich założenia były bardzo podobne. Epoką Formy Otwartej, czyli Epoką Matriarchatu, architekci nazywali czas, w którym człowiek przynależał do natury i był jej częścią, nieustannie zgłębiając metody jej działania. Przeciwieństwem Epoki Matriarchatu była Epoka Patriarchatu, czyli Epoka Formy Zamkniętej, w której funkcjonujemy do dziś. To czas antropocentrycznej dominacji i deprecjacji natury, która znajduje się w największym kryzysie od lat.

Zakątek spokoju w Szuminie

Za manifestację Formy Otwartej w architekturze uznaje się Dom Hansenów w Szuminie, budowany w od 1968 roku. To miejsce, w którym architektura tworzy ramę dla życia codziennego, a domownicy zyskują możliwość nieograniczonej ingerencji w strukturę domu. Przekształcalność to jedno z głównych założeń FO – tuż obok znajduje się ekologizm, spójność sfery obsługiwanej i obsługującej czy wpisywanie przyrody w realizacje architektoniczne.

Dom Hansenowie zlokalizowali w nieprzypadkowym miejscu, budynek znajduje się bowiem pomiędzy lasem nieskalanym działalnością człowieka a sadem, czyli na granicy natury i jej wersji podporządkowanej człowiekowi. Charakterystyczny, dwuspadowy dach to hołd oddany tradycyjnej, miejscowej architekturze. Swoistym pomostem łączącym dom Hansenów z pozostałą częścią wsi jest także ławeczka znajdująca się przed budynkiem. Jest starsza niż dom – powstała jako przestrzenny gest przyjaźni wobec miejscowych, którzy z chęcią odpoczywali na ławce po długiej wędrówce. Jej odpowiednikiem stała się ławka umieszczona wewnątrz domu, funkcjonująca jako architektoniczne zaproszenie do przestrzeni mieszkalnej Hansenów.

Takie niuanse, które mogą wydawać się przypadkowym zbiegiem okoliczności, były w istocie przemyślaną strategią artystów, której egzemplifikacje można także dostrzec w pozostałych pomieszczeniach szumińskiej realizacji. Rzecz często pomijana, mianowicie schodki – w domu Hansenów stanowiły one osobliwy łącznik pomiędzy wnętrzem mieszkalnym a zewnętrzną przestrzenią. Dopiero z poziomu rzeczonej platformy można było dostrzec tajemnicze wnętrze budynku. Ciekawym zabiegiem jest także mur wokół domu, zwany negatywem. Jego zewnętrzna strona to biały pas na betonowym tle, z kolei percypowany od zewnątrz jest wizualną odwrotnością, czyli białym murem odsłaniającym szary pas betonu.

Architektura jako proces

Często wspominanym, w kontekście domku w Szuminie, motywem jest także stół skomponowany z białych i brązowych desek, które zaprojektowano jako mobilne elementy. Stół ten stał się główną atrakcją Letnich Szkół Formy Otwartej organizowanych w Szuminie – zadaniem studentów było stworzenie kompozycji z rzeczonych desek. Stół ten funkcjonował też na zasadzie metafizycznej przestrzeni, znajdował się bowiem w części wspólnej, ale pozwalał na indywidualne modyfikacje nie zakłócające sfery komfortu pozostałych osób. Taka też była architektura według Hansenów – uniwersalna, ale indywidualna, uczestnicząca w nieustannym procesie zmienności.

Słowa: Klaudia Strzyżewska

Zdjęcia: Jakub Certowicz, Jan Smaga, dzięki uprzejmości Fundacji Galerii Foksal i Fundacji Zofii i Oskara Hansenów

Kategorie
Projektowanie / Przestrzeń / Wnętrze
Udostępnij